Dzisiejsza ulica Komorowska w Pruszkowie jest jedną z wielu ulic pruszkowskich i nie wyróżnia się niczym. Jednak był czas, kiedy po jej jednej stronie nie mogli chodzić Polacy, a po drugiej Żydzi… Wtedy była ona granicą, jedną z czterech. A były to granice getta pruszkowskiego.

Getto

Dzisiejsze ulice getta są dla nas takie zwyczajne, bo idąc nimi nie znajdziemy śladów,  że to na tym terenie wydzielono obszar getta. Nie ma tutaj zarysowanych granic getta jak w Warszawie – metalowymi płytami z napisem „Mur getta”, bo tutaj żadnego ogrodzenia, muru nie było. Terenu pilnował policjant, ale pozwalał Żydom wychodzić i nawet handlować. Oprócz Komorowskiej, granicami getta były ulice Armii Krajowej, Ceramiczna, Polna. W listopadzie 1940 r. Żydzi musieli się przenieść na ten obszar, opuszczając swoje mieszkania i zapewne nie bardzo wiedząc co będzie dalej z ich losem. Był to niewielki teren na którym musiało się pomieścić 1331 Żydów. Wcześniej mieszkało tutaj tylko 623 Polaków.

Mapa na której widoczny jest teren getta. Źródło: M. Skwara "Pruszkowscy Żydzi"
Mapa na której widoczny jest teren getta. Źródło: M. Skwara „Pruszkowscy Żydzi”

Patrząc na te liczby można sobie wyobrazić, że warunki nie były dobre i panowała ciasnota, a we wspomnieniach różnych ludzi się to potwierdza – Henryk Krzyczkowski, autor kilku książek o Pruszkowie ze swoich młodych lat, wspomina w „W cieniu Warszawy”,  że „warunki ich życia były nadzwyczaj tragiczne. Tego nie da się opisać ani opowiedzieć. Wyglądali coraz biedniej. (…) i z każdym dniem smutniejsi.” W getcie panował głód, ale Żydzi mogli liczyć na pomoc Pruszkowiaków, a do tej pomocy nawoływali także niektórzy księża z miejscowych parafii. Mimo tych problemów, w getcie starano się żyć normalnie – konspiracyjnie działała młodzieżowa organizacja syjonistyczna, dzieciom zapewniono naukę, kontynuowano działalność Żydowskiego Koła Dramatycznego. Nie było jednak wolności, bezpiecznego domu, a wszędzie unosiła się niepewność jutra i strach.  Niemcy, spotykanych Żydów na mieście, wyzywali, bili, kopali, a na koniec tego bestialskiego traktowania kazali im się ukłonić, jak wspomina Henryk Krzyczkowski.

 

 

 

 

Likwidacja

W styczniu 1941 r. zaczęła roznosić się wiadomość, że Żydzi z Pruszkowa zostaną wysiedleni. Już 25 stycznia nie

Rodzina Szpilbergów. Nikt nie ocalał.
Rodzina Szpilbergów. Nikt nie ocalał.

pozwalano nikomu opuszczać getta. 30 stycznia 1941 r. o godz. 8 rano zaczęto wywozić Żydów do Warszawy. Najpierw przyjechano ciężarówkami po kobiety, dzieci i starszych mężczyzn i zawieziono ich do warsztatów kolejowych, w których poddano kąpieli i dezynfekcji. Z relacji świadków znany jest poniżający incydent, podczas którego żołnierze wpadli do wagonu z kąpiącymi się nagimi kobietami, golili im włosy oraz robili im zdjęcia. Ze względu na dużą ilość osób, nie poddano kąpieli wszystkich i zrobiono to dopiero w Warszawie.. Podróż specjalnym pociągiem trwała 4 godziny. Tak wyglądała deportacja Żydów pruszkowskich do getta warszawskiego… Zdecydowana większość już nigdy nie zobaczyła swojego miasta.

Obchody 75 rocznicy likwidacji pruszkowskiego getta

Od tych strasznych wydarzeń, dziejących się tu, w naszym mieście, minęło już 75 lat. Pierwszy raz w Pruszkowie odbędą się obchody upamiętniające likwidację getta pruszkowskiego. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy w imieniu Książnicy Pruszkowskiej na 29 stycznia 2015 r. (piątek) na godz. 13:00 na teren znajdujący się w podwórzu kamienic na które można wejść przejściem pomiędzy kamienicami na ul.  Bolesława Prusa 38 i 40. Kiedyś pisałam już o tym miejscu- było to najważniejsze miejsce dla pruszkowskich Żydów, bo tutaj znajdowała się bożnica oraz rytualna łaźnia – mykwa, a także inne budynki żydowskie. Obchody będą kontynuowane także w sobotę 30 stycznia od 11:00. W obydwa te dni będzie można złożyć znicze i wieńce. Organizatorem jest Książnica Pruszkowska, a zaangażowaną osobą w organizowanie jest także m.in. pan Marian Skwara, któremu zawdzięczamy wiedzę o Żydach pruszkowskich, którą przedstawił on nam w swojej książce „Pruszkowscy Żydzi”. Przy wejściu każdy otrzyma materiały na temat Żydów pruszkowskich, którzy zginęli w Holocauście oraz listę dzieci uczęszczających na lekcje religii mojżeszowej do szkoły powszechnej im. T. Kościuszki z których także prawie każde zostało zamordowane. Załączam te materiały do artykułu.

Przejście na teren, gdzie odbędą się obchody.
Przejście na teren, na którym odbędą się obchody.

Materiały można pobrać tutaj:

DZIENNIK LEKCYJNY  LISTA OFIAR

 

I w Pruszkowie było getto… – 75 rocznica likwidacji getta w Pruszkowiehttps://www.pruszkowmowi.pl/wp-content/uploads/2016/01/rodzina-Szpilbergow-nikt-nie-ocalal-1024x792.jpghttps://www.pruszkowmowi.pl/wp-content/uploads/2016/01/rodzina-Szpilbergow-nikt-nie-ocalal-300x300.jpgAngelika SobańskaAngelika SobańskaPolecanePruszkówWydarzenia,,,
Dzisiejsza ulica Komorowska w Pruszkowie jest jedną z wielu ulic pruszkowskich i nie wyróżnia się niczym. Jednak był czas, kiedy po jej jednej stronie nie mogli chodzić Polacy, a po drugiej Żydzi... Wtedy była ona granicą, jedną z czterech. A były to granice getta pruszkowskiego.GettoDzisiejsze ulice getta są dla...
<p style="text-align: justify;"><strong>Dzisiejsza ulica Komorowska w Pruszkowie jest jedną z wielu ulic pruszkowskich i nie wyróżnia się niczym. Jednak był czas, kiedy po jej jednej stronie nie mogli chodzić Polacy, a po drugiej Żydzi... Wtedy była ona granicą, jedną z czterech. A były to granice getta pruszkowskiego.</strong></p><p style="text-align: justify;"><strong>Getto</strong></p><p style="text-align: justify;">Dzisiejsze ulice getta są dla nas takie zwyczajne, bo idąc nimi nie znajdziemy śladów,  że to na tym terenie wydzielono obszar getta. Nie ma tutaj zarysowanych granic getta jak w Warszawie - metalowymi płytami z napisem "Mur getta", bo tutaj żadnego ogrodzenia, muru nie było. Terenu pilnował policjant, ale pozwalał Żydom wychodzić i nawet handlować. Oprócz Komorowskiej, granicami getta były ulice Armii Krajowej, Ceramiczna, Polna. W listopadzie 1940 r. Żydzi musieli się przenieść na ten obszar, opuszczając swoje mieszkania i zapewne nie bardzo wiedząc co będzie dalej z ich losem. Był to niewielki teren na którym musiało się pomieścić 1331 Żydów. Wcześniej mieszkało tutaj tylko 623 Polaków.</p><p style="text-align: justify;">Patrząc na te liczby można sobie wyobrazić, że warunki nie były dobre i panowała ciasnota, a we wspomnieniach różnych ludzi się to potwierdza - Henryk Krzyczkowski, autor kilku książek o Pruszkowie ze swoich młodych lat, wspomina w "W cieniu Warszawy",  że "warunki ich życia były nadzwyczaj tragiczne. Tego nie da się opisać ani opowiedzieć. Wyglądali coraz biedniej. (...) i z każdym dniem smutniejsi." W getcie panował głód, ale Żydzi mogli liczyć na pomoc Pruszkowiaków, a do tej pomocy nawoływali także niektórzy księża z miejscowych parafii. Mimo tych problemów, w getcie starano się żyć normalnie - konspiracyjnie działała młodzieżowa organizacja syjonistyczna, dzieciom zapewniono naukę, kontynuowano działalność Żydowskiego Koła Dramatycznego. Nie było jednak wolności, bezpiecznego domu, a wszędzie unosiła się niepewność jutra i strach.  Niemcy, spotykanych Żydów na mieście, wyzywali, bili, kopali, a na koniec tego bestialskiego traktowania kazali im się ukłonić, jak wspomina Henryk Krzyczkowski.</p>    <p style="text-align: justify;"><strong>Likwidacja</strong></p><p style="text-align: justify;">W styczniu 1941 r. zaczęła roznosić się wiadomość, że Żydzi z Pruszkowa zostaną wysiedleni. Już 25 stycznia nie</p><p style="text-align: justify;">pozwalano nikomu opuszczać getta. <strong>30 stycznia 1941 r. o godz. 8 rano</strong> zaczęto wywozić Żydów do Warszawy. Najpierw przyjechano ciężarówkami po kobiety, dzieci i starszych mężczyzn i zawieziono ich do warsztatów kolejowych, w których poddano kąpieli i dezynfekcji. Z relacji świadków znany jest poniżający incydent, podczas którego żołnierze wpadli do wagonu z kąpiącymi się nagimi kobietami, golili im włosy oraz robili im zdjęcia. Ze względu na dużą ilość osób, nie poddano kąpieli wszystkich i zrobiono to dopiero w Warszawie.. Podróż specjalnym pociągiem trwała 4 godziny. Tak wyglądała deportacja Żydów pruszkowskich do getta warszawskiego... Zdecydowana większość już nigdy nie zobaczyła swojego miasta.</p><p style="text-align: justify;"><strong>Obchody 75 rocznicy likwidacji pruszkowskiego getta</strong></p><p style="text-align: justify;">Od tych strasznych wydarzeń, dziejących się tu, w naszym mieście, minęło już 75 lat. Pierwszy raz w Pruszkowie odbędą się obchody upamiętniające likwidację getta pruszkowskiego. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy w imieniu Książnicy Pruszkowskiej na <strong>29 stycznia 2015 r. (piątek) na godz. 13:00</strong> na teren znajdujący się w podwórzu kamienic na które można wejść przejściem pomiędzy kamienicami na <strong>ul.  Bolesława Prusa 38 i 40</strong>. Kiedyś pisałam już o tym miejscu- było to najważniejsze miejsce dla pruszkowskich Żydów, bo tutaj znajdowała się bożnica oraz rytualna łaźnia - mykwa, a także inne budynki żydowskie. Obchody będą kontynuowane także w sobotę 30 stycznia od 11:00. W obydwa te dni będzie można złożyć znicze i wieńce. Organizatorem jest Książnica Pruszkowska, a zaangażowaną osobą w organizowanie jest także m.in. pan Marian Skwara, któremu zawdzięczamy wiedzę o Żydach pruszkowskich, którą przedstawił on nam w swojej książce "Pruszkowscy Żydzi". Przy wejściu każdy otrzyma materiały na temat Żydów pruszkowskich, którzy zginęli w Holocauście oraz listę dzieci uczęszczających na lekcje religii mojżeszowej do szkoły powszechnej im. T. Kościuszki z których także prawie każde zostało zamordowane. Załączam te materiały do artykułu.</p>Materiały można pobrać tutaj:<strong><a href="http://www.pruszkowmowi.pl/wp-content/uploads/2016/01/DZIENNIK-LEKCYJNY.doc">DZIENNIK LEKCYJNY</a>  <a href="http://www.pruszkowmowi.pl/wp-content/uploads/2016/01/LISTA-OFIAR1.doc">LISTA OFIAR</a></strong>