Młodzi ludzie mieszkający w Pruszkowie i chcący spędzić czas w towarzystwie przyjaciół w piątkowy lub sobotni wieczór mają problem. Raczej wolą udać się do Warszawy, gdzie mają do dyspozycji setki miejsc czekających na ich pieniądze. Kina, dobre restauracje, kluby i puby. Co Pruszków ma do zaoferowania? Kilka kawiarni, jedna klubokawiarnia, „kino” raz w miesiącu z repertuarem sprzed kilku tal. Wszystko maksymalnie otwarte do 23.30. Dobrze, że to się tutaj rozwija. To bardzo dobrze, że zauważono potencjał w tym mieście. Ale czy jest on na tyle duży, żeby budować tu kino za publiczno – prywatne pieniądze?

Odległość do najbliższych multiplexów to około 15-20 kilometrów. Większość mieszkańców posiada samochód, więc bez problemu są w stanie się tam przetransportować. A co, gdyby nie było to duże kino, a powiedzmy studyjne, w którym filmy byłyby głównie niskobudżetowe, alternatywne. Obawiam się, że nie byłoby w stanie na siebie zarobić.

Dlatego Miasto rozważa budowę dużego kina. Na stronie miasta znalazłem „wizualizację” kina, które miałoby powstać w centrum Pruszkowa, przy Al. Wojska Polskiego pomiędzy ulicami Niecałą i Sprawiedliwości.

Wizualizacja kina w Pruszkowie; Fot.: http://www.pruszkow.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=410

Niestety, nie wiem z którego roku jest to informacja. Miał o niej ostatecznie zadecydować Plan Zagospodarowania Przestrzennego, który powinien zostać przyjmowany przez każdy samorząd. O samym kinie dyskutuje się już jakiś czas. Znalazłem bloga Pana Jarosława Olszaka, Radnego Pruszkowa, który pisze 22. 01. 2012 r.:

Jest duża szansa, że w perspektywie kilku lat powstanie w Pruszkowie galeria handlowa z salami kinowymi. (…) Pierwsza lokalizacja, to teren u zbiegu ulic Sienkiewicza i Stalowej, mniej więcej tam, gdzie dawniej było wejście do  zakładów „Mechanicy”. Druga lokalizacja jest po drugiej stronie torów, vis a vis stacji PKP (przy ul. Waryńskiego). Z tych dwóch projektów, może powstać tylko jeden. O tym, który to będzie, zdecydują radni Pruszkowa, uchwalając plan zagospodarowania przestrzennego. Na razie trwa dyskusja i burza mózgów.

Jak się okazało, z dwóch lokalizacji nie wybrano żadnej. Nie wnikałem w plan zagospodarowania przestrzennego, ale domyślam się, że teren Znicza jest bardziej przyjazny dla inwestorów, niż proponowane wyżej miejsca. Centrum Dziedzictwa Kulturowego, bo tak ma nazywać się ten nowy obiekt kosztował będzie około 60 milionów złotych (!!!). Koszt budowy Miasto planuje podzielić na 3 lata, bo tyla ma trwać budowa. Lokalizacja pod kilkoma względami opłaca się nie tylko miastu. Znicz wywalczył dla siebie w CDK również „strefę fitness”, swoją siedzibę będzie tam też miał Miejski Ośrodek Kultury „Kamyk”, zespół „Pruszkowiacy” czy Miejski Zarząd Obiektów Sportowych. Tyle dobra w jednym!

Powyżej: Projekt budowy Centrum Dziedzictwa Kulturowego w Pruszkowie. Fot.: http://investmap.pl/galeria/pruszkow-centrum-dziedzictwa-kulturowego/46745.html#photo

Ciekaw jestem czy to tak długo oczekiwane Pruszkowskie kino rzeczywiście się przyjmie. Czy będzie je stać na najnowsze produkcje? Czy mieszkańcy Pruszkowa będą woleli jeździć tu, niż do Warszawy? Mam nadzieję, że tak. Chciałbym wierzyć w to, że Miasto przeprowadziło badania dotyczące odbiorców tej inwestycji. Inaczej, za 5 lat będziemy mieli pustą i zadłużoną salę kinową. Na szczęście obok będzie sala fitness (ba! może nawet siłownia), gdzie będziemy mogli upuścić nieco emocji i spokojnie oddać się kulturze. Fizycznej.

Duży dylemat w piątkowy wieczórhttps://www.pruszkowmowi.pl/wp-content/uploads/2014/02/46745.big_.jpghttps://www.pruszkowmowi.pl/wp-content/uploads/2014/02/46745.big_-300x300.jpg Adam Osuch Adam OsuchAktualnościKulturaMiastoPruszków,,,,
Młodzi ludzie mieszkający w Pruszkowie i chcący spędzić czas w towarzystwie przyjaciół w piątkowy lub sobotni wieczór mają problem. Raczej wolą udać się do Warszawy, gdzie mają do dyspozycji setki miejsc czekających na ich pieniądze. Kina, dobre restauracje, kluby i puby. Co Pruszków ma do zaoferowania? Kilka kawiarni, jedna...
<p style="text-align: justify;">Młodzi ludzie mieszkający w Pruszkowie i chcący spędzić czas w towarzystwie przyjaciół w piątkowy lub sobotni wieczór mają problem. Raczej wolą udać się do Warszawy, gdzie mają do dyspozycji setki miejsc czekających na ich pieniądze. Kina, dobre restauracje, kluby i puby. Co Pruszków ma do zaoferowania? Kilka kawiarni, jedna klubokawiarnia, "kino" raz w miesiącu z repertuarem sprzed kilku tal. Wszystko maksymalnie otwarte do 23.30. Dobrze, że to się tutaj rozwija.<span style="line-height: 1.5em;"> To bardzo dobrze, że zauważono potencjał w tym mieście. Ale czy jest on na tyle duży, żeby budować tu kino za publiczno - prywatne pieniądze?</span></p> <p style="text-align: justify;">Odległość do najbliższych multiplexów to około 15-20 kilometrów. Większość mieszkańców posiada samochód, więc bez problemu są w stanie się tam przetransportować. A co, gdyby nie było to duże kino, a powiedzmy studyjne, w którym filmy byłyby głównie niskobudżetowe, alternatywne. Obawiam się, że nie byłoby w stanie na siebie zarobić.</p> <p style="text-align: justify;">Dlatego Miasto rozważa budowę dużego kina. Na stronie miasta znalazłem "wizualizację" kina, które miałoby powstać w centrum Pruszkowa, przy Al. Wojska Polskiego pomiędzy ulicami Niecałą i Sprawiedliwości.</p> <p style="text-align: justify;"><a href="http://pruszkowmowi.pl/wp-content/uploads/2014/02/kino.jpg"><img class=" wp-image-655 alignright" alt="Wizualizacja kina w Pruszkowie; Fot.: http://www.pruszkow.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=410" src="http://pruszkowmowi.pl/wp-content/uploads/2014/02/kino.jpg" width="600" height="290" /></a></p> <p style="text-align: justify;">Niestety, nie wiem z którego roku jest to informacja. Miał o niej ostatecznie zadecydować Plan Zagospodarowania Przestrzennego, który powinien zostać przyjmowany przez każdy samorząd. O samym kinie dyskutuje się już jakiś czas. Znalazłem bloga Pana Jarosława Olszaka, Radnego Pruszkowa, który pisze 22. 01. 2012 r.:</p> <blockquote> <p style="text-align: justify;"><i>Jest duża szansa, że w perspektywie kilku lat powstanie w Pruszkowie galeria handlowa z salami kinowymi. (...) </i><i>Pierwsza lokalizacja, to teren u zbiegu ulic Sienkiewicza i Stalowej, mniej więcej tam, gdzie dawniej było wejście do  zakładów „Mechanicy”. Druga lokalizacja jest po drugiej stronie torów, vis a vis stacji PKP (przy ul. Waryńskiego). Z tych dwóch projektów, może powstać tylko jeden. O tym, który to będzie, zdecydują radni Pruszkowa, uchwalając plan zagospodarowania przestrzennego. Na razie trwa dyskusja i burza mózgów.</i></p> </blockquote> <p style="text-align: justify;">Jak się okazało, z dwóch lokalizacji nie wybrano żadnej. Nie wnikałem w plan zagospodarowania przestrzennego, ale domyślam się, że teren Znicza jest bardziej przyjazny dla inwestorów, niż proponowane wyżej miejsca. Centrum Dziedzictwa Kulturowego, bo tak ma nazywać się ten nowy obiekt kosztował będzie około 60 milionów złotych (!!!). Koszt budowy Miasto planuje podzielić na 3 lata, bo tyla ma trwać budowa. Lokalizacja pod kilkoma względami opłaca się nie tylko miastu. Znicz wywalczył dla siebie w CDK również "strefę fitness", swoją siedzibę będzie tam też miał Miejski Ośrodek Kultury "Kamyk", zespół "Pruszkowiacy" czy Miejski Zarząd Obiektów Sportowych. Tyle dobra w jednym!</p> <p style="text-align: justify;">Powyżej: P<em>rojekt budowy Centrum Dziedzictwa Kulturowego w Pruszkowie. Fot.: http://investmap.pl/galeria/pruszkow-centrum-dziedzictwa-kulturowego/46745.html#photo</em></p> <p style="text-align: justify;">Ciekaw jestem czy to tak długo oczekiwane Pruszkowskie kino rzeczywiście się przyjmie. Czy będzie je stać na najnowsze produkcje? Czy mieszkańcy Pruszkowa będą woleli jeździć tu, niż do Warszawy? Mam nadzieję, że tak. Chciałbym wierzyć w to, że Miasto przeprowadziło badania dotyczące odbiorców tej inwestycji. Inaczej, za 5 lat będziemy mieli pustą i zadłużoną salę kinową. Na szczęście obok będzie sala fitness (ba! może nawet siłownia), gdzie będziemy mogli upuścić nieco emocji i spokojnie oddać się kulturze. Fizycznej.</p>