W zeszłym roku w Pruszkowie powstała nowa strategia promocji miasta na lata 2013-2020. Jednak zanim przygotuje się taki dokument, najpierw przeprowadza się badania, które pokazują szanse i zagrożenia, plusy i minusy – tworząc spójną całość. Teraz chciałbym się skupić tylko i wyłącznie na badaniu – Diagnoza wizerunku miasta Pruszków.

Cały dokument jest kopalnią skarbów, znajdują się w nim badania oparte o wywiady telefoniczne oraz wywiady osobiste nagrywane na dyktafon. To dość wartościowe materiały – ankiety na próbie 300 osób. Dla porównania, w badaniu poparcia politycznego partii w kraju, zazwyczaj bada się około 1000 osób. Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że trudno o równie obszerne badania w naszej okolicy, tak więc wnioski wysnute z diagnozy wizerunku są bardziej wiarygodne niż opieranie się o intuicję pojedynczych lokalnych myślicieli.

Na dobry początek – Z czym mieszkańcom kojarzy się Pruszków ?

Zrzut ekranu 2014-02-24 o 20.21.52
źródło: Strategia Promocji Miasta Pruszkowa Załącznik nr 1 – Diagnoza wizerunku Miasta Pruszków

Dominuje „mafia”, „kluby sportowe” i „miejsce zamieszkania”. Ostatnio, kiedy Edgar napisał tekst o mafii, kilka osób oburzyło się, że porusza ten temat, kiedy już wszyscy o nim nie pamiętają. Jest inaczej, i czy to się nam podoba czy nie, taki mamy stan rzeczy. Pruszków ma jedyny w kraju kryty tor kolarski, ale mimo to dominują wspomnienia z lat 90.

Co ciekawe, jeszcze gorzej(?) wygląda to w przypadku mieszkańców aglomeracji warszawskiej. Aż 43% osób mieszkających w okolicach Warszawy jako pierwsze skojarzenie podaje „mafię”.

Zrzut ekranu 2014-02-24 o 20.22.00
źródło: Strategia Promocji Miasta Pruszkowa Załącznik nr 1 – Diagnoza wizerunku Miasta Pruszków

To samo potwierdza się w wywiadach indywidualnych – oto fragment

Wystarczy wyjechać w Polskę i powiedzieć, że się jest z Pruszkowa. Nie ma innego skojarzenia niż mafia. To musi być bardzo zainteresowana sportem osoba, żeby powiedzieć, że Znicz albo Lider. To już musi być prawdziwy fan sportu. A tak jest mafia.

W dokumencie znajdują się też wykresy z wynikiem badań, niektóre tabelki wręcz przerażają. Dla mieszkańców i mieszkanek Pruszków jest „typowy” i nieatrakcyjny turystycznie. Najgorsze nie jest to, że 81% przebadanych uważa, że miasto jest nieatrakcyjne turystycznie. Najgorsze jest to, że w roku 2007 było lepiej co sugeruje, że z roku na rok może być coraz gorzej.

 

Zrzut ekranu 2014-02-24 o 20.49.29
źródło: Strategia Promocji Miasta Pruszkowa Załącznik nr 1 – Diagnoza wizerunku Miasta Pruszków

Kolejny wykres. Aż 76% przebadanych osób twierdzi, że nie spotkało się z działaniami promocyjnymi. To dziwi bo miasto nie jest duże, a kilka „hucznych” imprez już było.

Zrzut ekranu 2014-02-24 o 20.49.51

źródło: Strategia Promocji Miasta Pruszkowa Załącznik nr 1 – Diagnoza wizerunku Miasta Pruszków

Zaciekawił mnie też wykres w którym pokazane są miejscowości do których chcieliby się wyprowadzić mieszkańcy Pruszkowa (gdyby chcieli i pod warunkiem, że nie będzie to Warszawa) Na pierwszym miejscu jest Grodzisk Mazowiecki później Podkowa Leśna i Milanówek.  Wydawało mi się, że będzie ciągnąć raczej w stronę Piastowa czy Michałowic. Jest inaczej, może rzeczywiście potrzeba nam więcej zieleni.

Zrzut ekranu 2014-02-24 o 20.50.38
źródło: Strategia Promocji Miasta Pruszkowa Załącznik nr 1 – Diagnoza wizerunku Miasta Pruszków

Mnie najbardziej zmartwił ten wykres, pokazujący jak mało mieszkańców korzysta z oferty kulturalnej miasta.  Żałuje też, że nie ma tu danych dotyczących wieku przebadanych osób bo wydaje mi się, że wśród młodzieży sprawa wyglądała by jeszcze gorzej.

źródło: Strategia Promocji Miasta Pruszkowa Załącznik nr 1 – Diagnoza wizerunku Miasta Pruszków
źródło: Strategia Promocji Miasta Pruszkowa Załącznik nr 1 – Diagnoza wizerunku Miasta Pruszków

Wracamy teraz do odpowiedzi udzielonych w wywiadach.  Co mieszkańcy myślą o funkcjonowaniu miasta? W wywiadach możemy przeczytać między innymi :

W mojej opinii, Pruszków jest obciążony taka lokalizacją – bliskością Warszawy. Tu nie ma miejsca, jednego centrum, gdzie by można było się spotkać, przyjść

W diagnozie pojawia się kilka zapisów dotyczących życia kulturalnego w Pruszkowie.

Ale to są stowarzyszenia bardzo lokalne, albo to są jedna, dwie imprezy w roku. Dobrze by było, gdyby było więcej takich stowarzyszeń co robią jedną, dwie imprezy. Ale nie widać takiego pospolitego ruszenia wśród mieszkańców, lokalnych stowarzyszeń.

Ale jednocześnie nowi mieszkańcy, którzy się tutaj przeprowadzili, szukają dla siebie takich miejsc, w których mogą spędzać ciekawie czas. I mamy takie informacje, że mieszkamy tu 2 – 3 tygodnie i szukamy, spacerujemy sobie po Pruszkowie, szukamy miejsca, co moglibyśmy robić ciekawego w Pruszkowie.

 

W wywiadzie wielu mieszkańców wspomina też o braku integracji i o niespójności miasta.

Ja mieszkam po drugiej stronie miasta. Tam jest zupełnie inna mentalność. Tam też mafia była…Żbików legendarny. Takie kamieniczki… I mentalność jest zupełnie inna. To jakby trochę inne miasteczko. Bardzo dużo ludzi…też taka trochę jakby mała wioska – wszyscy się znają pod sklepem się witają, piwkiem się dzielą

Myślę, że warto by było postawić na integrację sąsiedzką. Może to dziwnie zabrzmi, ale ludzie się nie znają w ogóle. I już nie ma czegoś takiego, że poprosić sąsiada o popilnowanie mieszkania. Ludzie się boją. I przydałoby się zorganizować imprezę sąsiedzką, festyn taki malutki. No ale to też brakuje zaufania.

Kolejną ciekawą porcją informacji jest to co działacze lokalni mówią o funkcjonowaniu miasta.

Pruszków jest dla nas trudnym…przez lata widzimy, że jest dla nas bardzo trudnym miejscem nawet z dotarciem z informacją do ludzi o imprezach. Każdy, kto robi imprezę w Pruszkowie ma problem z dotarciem z informacją. Bo nie wiem czego ludzie szukają. Bo jak informacja jest w prasie, to ludzie nie przychodzą, jak w Internecie nie przychodzą, strona miasta też nie za bardzo. Tak, jakby ludzie nie szukali informacji co się dzieje w Pruszkowie, tylko z założenia zakładali, że jadą do Warszawy na imprezę.

Nie ma koordynacji. Robią imprezy w tym samym czasie. Ja nie mam czasu, przy zatrudnieniu 2.25 etatu, by zawsze wysyłać do wszystkich informacje o imprezach. Ale jakbym mogła wysyłać do jednej instytucji, która by to koordynowała. Co więcej, gdybym mogła umówić: „słuchajcie, czwartki są moje, nie róbcie w czwartki”. Jakbyśmy mogli się spotkać na jakimś neutralnym terenie i wszystko ustalić

Czy brakuje tej koordynacji? Myślę, że tak. To znaczy fajnie by było gdybyśmy mogli się dowiadywać od innych instytucji jak oni stoją z harmonogramem, żebyśmy mogli wiedzieć, że to jest ten termin i że my możemy zorganizować wydarzenie, bo ta grupa docelowa jest inna. Myślę sobie, że takiego harmonogramu brakuje

 

W badaniu wspomina się tez o kinie, którego w Pruszkowie nie ma. I tu muszę powiedzieć, ze na podstawie własnych obserwacji też wiedzę, że temat jest często poruszany.

To co się pojawia przy prawie każdej okazji, to brak kina w tym mieście. Taki był zawsze zarzut do prezydenta, że to kino obiecywał. Bo tu było kiedyś kino przy ul. Prusa. Ktoś je zlikwidował, powstał prywatny budynek i, i…od tego czasu kino jest takim elementem, że ludzie mówią, że w mieście powinno być. Bo Piastów ma, bo ktoś tam inny ma

 

To co jeszcze rzuciło mi się w oczy to kwestia reklam w przestrzeni publicznej. Temat poruszany był już wiele razy i chyba wielu z nas nadal przeszkadza.

 

Jest problem w uporządkowaniu tego miasta – że to miasto jest cholernie nieuporządkowane, zarówno jeśli chodzi o architekturę, jak i o taką przestrzeń miejską: meble miejskie, ławki, miejsca gdzie można usiąść. Przez cholerny zalew nielegalnie uporządkowanych reklam i takich rzeczy, które psują wizualnie i psują klimat. […] To też jest pewnym nadużyciem. Jak się idzie przez ulicę Prusa i Kraszewskiego, jak Pan spojrzy na te budynki… ja nie wiem jakie miasto czy samorząd ma narzędzia by to kontrolować, ja nie znam się na tym, by coś z tym zrobić, ale jest bałagan, totalny bałagan

 

Z omawianego dokumentu wynika, że mamy wiele zastrzeżeń do funkcjonowania miasta. Z pewnością nie jesteśmy jedynym miastem w kraju, z którego mieszkańcy nie są zadowoleni. Jestem jednak przekonany, że wiele ze wskazówek podanych w diagnozie można łatwo i szybko wprowadzić w życie. Rozumiem, że pewne sprawy wymagają czasu, pieniędzy, ale wiele problemów takich jak brak kina, czy zła koordynacja wydarzeń kulturalnych, przewija się tutaj już naście lat. Teraz pozostaje nam tylko czekać na wdrażanie nowej strategii promocji miasta i czekać na efekty. I może jeszcze powinno się przeprowadzić podobne badanie za kilka lat, aby ocenić skuteczność władz.

Co mieszkańcy i mieszkanki myślą o Pruszkowie ? Piotr Łuczyński MiastoPiastówPiotr ŁuczyńskiPolecane
W zeszłym roku w Pruszkowie powstała nowa strategia promocji miasta na lata 2013-2020. Jednak zanim przygotuje się taki dokument, najpierw przeprowadza się badania, które pokazują szanse i zagrożenia, plusy i minusy – tworząc spójną całość. Teraz chciałbym się skupić tylko i wyłącznie na badaniu – Diagnoza wizerunku miasta Pruszków. Cały dokument...
<p style="text-align: justify;"></p> <p style="text-align: justify;">W zeszłym roku w Pruszkowie powstała nowa strategia promocji miasta na lata 2013-2020. Jednak zanim przygotuje się taki dokument, najpierw przeprowadza się badania, które pokazują szanse i zagrożenia, plusy i minusy – tworząc spójną całość. Teraz chciałbym się skupić tylko i wyłącznie na badaniu – <a href="http://www.pruszkow.pl/pdf_3/02_diagnoza.pdf">Diagnoza wizerunku miasta Pruszków</a>.</p> <p style="text-align: justify;"></p> <p style="text-align: justify;">Cały dokument jest kopalnią skarbów, znajdują się w nim badania oparte o wywiady telefoniczne oraz wywiady osobiste nagrywane na dyktafon. To dość wartościowe materiały – ankiety na próbie 300 osób. Dla porównania, w badaniu poparcia politycznego partii w kraju, zazwyczaj bada się około 1000 osób. Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że trudno o równie obszerne badania w naszej okolicy, tak więc wnioski wysnute z diagnozy wizerunku są bardziej wiarygodne niż opieranie się o intuicję pojedynczych lokalnych myślicieli.</p> <p style="text-align: justify;"></p> <p style="text-align: justify;">Na dobry początek – Z czym mieszkańcom kojarzy się Pruszków ?</p> <p style="text-align: justify;"></p> <p style="text-align: justify;">Dominuje „mafia”, „kluby sportowe” i „miejsce zamieszkania”. Ostatnio, kiedy Edgar napisał tekst o mafii, kilka osób oburzyło się, że porusza ten temat, kiedy już wszyscy o nim nie pamiętają. Jest inaczej, i czy to się nam podoba czy nie, taki mamy stan rzeczy. Pruszków ma jedyny w kraju kryty tor kolarski, ale mimo to dominują wspomnienia z lat 90.</p> <p style="text-align: justify;">Co ciekawe, jeszcze gorzej(?) wygląda to w przypadku mieszkańców aglomeracji warszawskiej. Aż 43% osób mieszkających w okolicach Warszawy jako pierwsze skojarzenie podaje „mafię”.</p> <p style="text-align: justify;">To samo potwierdza się w wywiadach indywidualnych - oto fragment</p> <div style="text-align: justify;" title="Page 16"> <div> <div> <blockquote>Wystarczy wyjechać w Polskę i powiedzieć, że się jest z Pruszkowa. Nie ma innego skojarzenia niż mafia. To musi być bardzo zainteresowana sportem osoba, żeby powiedzieć, że Znicz albo Lider. To już musi być prawdziwy fan sportu. A tak jest mafia.</blockquote> </div> </div> </div> <p style="text-align: justify;">W dokumencie znajdują się też wykresy z wynikiem badań, niektóre tabelki wręcz przerażają. Dla mieszkańców i mieszkanek Pruszków jest „typowy” i nieatrakcyjny turystycznie. Najgorsze nie jest to, że 81% przebadanych uważa, że miasto jest nieatrakcyjne turystycznie. Najgorsze jest to, że w roku 2007 było lepiej co sugeruje, że z roku na rok może być coraz gorzej.</p>   <p style="text-align: justify;"></p> Kolejny wykres. Aż 76% przebadanych osób twierdzi, że nie spotkało się z działaniami promocyjnymi. To dziwi bo miasto nie jest duże, a kilka „hucznych” imprez już było. <p style="text-align: justify;"><a style="text-align: center; font-style: italic; line-height: 1.5em;" href="https://pruszkowmowi.pl/wp-content/uploads/2014/02/Zrzut-ekranu-2014-02-24-o-20.49.51.png"><img class="size-full wp-image-677" alt="Zrzut ekranu 2014-02-24 o 20.49.51" src="https://pruszkowmowi.pl/wp-content/uploads/2014/02/Zrzut-ekranu-2014-02-24-o-20.49.51.png" width="660" height="165" /></a></p> <dl class="wp-caption aligncenter" id="attachment_677" style="width: 670px;"><dd class="wp-caption-dd">źródło: Strategia Promocji Miasta Pruszkowa Załącznik nr 1 – Diagnoza wizerunku Miasta Pruszków</dd></dl> <p style="text-align: justify;">Zaciekawił mnie też wykres w którym pokazane są miejscowości do których chcieliby się wyprowadzić mieszkańcy Pruszkowa (gdyby chcieli i pod warunkiem, że nie będzie to Warszawa) Na pierwszym miejscu jest Grodzisk Mazowiecki później Podkowa Leśna i Milanówek.  Wydawało mi się, że będzie ciągnąć raczej w stronę Piastowa czy Michałowic. Jest inaczej, może rzeczywiście potrzeba nam więcej zieleni.</p> <p style="text-align: justify;">Mnie najbardziej zmartwił ten wykres, pokazujący jak mało mieszkańców korzysta z oferty kulturalnej miasta.  Żałuje też, że nie ma tu danych dotyczących wieku przebadanych osób bo wydaje mi się, że wśród młodzieży sprawa wyglądała by jeszcze gorzej.</p> <p style="text-align: justify;">Wracamy teraz do odpowiedzi udzielonych w wywiadach.  Co mieszkańcy myślą o funkcjonowaniu miasta? W wywiadach możemy przeczytać między innymi :</p> <blockquote>W mojej opinii, Pruszków jest obciążony taka lokalizacją - bliskością Warszawy. Tu nie ma miejsca, jednego centrum, gdzie by można było się spotkać, przyjść</blockquote> <p style="text-align: justify;">W diagnozie pojawia się kilka zapisów dotyczących życia kulturalnego w Pruszkowie.</p> <div style="text-align: justify;" title="Page 35"> <blockquote>Ale to są stowarzyszenia bardzo lokalne, albo to są jedna, dwie imprezy w roku. Dobrze by było, gdyby było więcej takich stowarzyszeń co robią jedną, dwie imprezy. Ale nie widać takiego pospolitego ruszenia wśród mieszkańców, lokalnych stowarzyszeń. <div title="Page 35"> <div> <div> Ale jednocześnie nowi mieszkańcy, którzy się tutaj przeprowadzili, szukają dla siebie takich miejsc, w których mogą spędzać ciekawie czas. I mamy takie informacje, że mieszkamy tu 2 – 3 tygodnie i szukamy, spacerujemy sobie po Pruszkowie, szukamy miejsca, co moglibyśmy robić ciekawego w Pruszkowie.   </div> </div> </div></blockquote> <div title="Page 35"> W wywiadzie wielu mieszkańców wspomina też o braku integracji i o niespójności miasta. <div title="Page 35"> <blockquote>Ja mieszkam po drugiej stronie miasta. Tam jest zupełnie inna mentalność. Tam też mafia była...Żbików legendarny. Takie kamieniczki... I mentalność jest zupełnie inna. To jakby trochę inne miasteczko. Bardzo dużo ludzi...też taka trochę jakby mała wioska – wszyscy się znają pod sklepem się witają, piwkiem się dzielą <div title="Page 35"> <div> <div> Myślę, że warto by było postawić na integrację sąsiedzką. Może to dziwnie zabrzmi, ale ludzie się nie znają w ogóle. I już nie ma czegoś takiego, że poprosić sąsiada o popilnowanie mieszkania. Ludzie się boją. I przydałoby się zorganizować imprezę sąsiedzką, festyn taki malutki. No ale to też brakuje zaufania. </div> </div> </div></blockquote> </div> </div> </div> <p style="text-align: justify;">Kolejną ciekawą porcją informacji jest to co działacze lokalni mówią o funkcjonowaniu miasta.</p> <div style="text-align: justify;" title="Page 39"> <blockquote>Pruszków jest dla nas trudnym...przez lata widzimy, że jest dla nas bardzo trudnym miejscem nawet z dotarciem z informacją do ludzi o imprezach. Każdy, kto robi imprezę w Pruszkowie ma problem z dotarciem z informacją. Bo nie wiem czego ludzie szukają. Bo jak informacja jest w prasie, to ludzie nie przychodzą, jak w Internecie nie przychodzą, strona miasta też nie za bardzo. Tak, jakby ludzie nie szukali informacji co się dzieje w Pruszkowie, tylko z założenia zakładali, że jadą do Warszawy na imprezę. Nie ma koordynacji. Robią imprezy w tym samym czasie. Ja nie mam czasu, przy zatrudnieniu 2.25 etatu, by zawsze wysyłać do wszystkich informacje o imprezach. Ale jakbym mogła wysyłać do jednej instytucji, która by to koordynowała. Co więcej, gdybym mogła umówić: „słuchajcie, czwartki są moje, nie róbcie w czwartki”. Jakbyśmy mogli się spotkać na jakimś neutralnym terenie i wszystko ustalić <div title="Page 40"> Czy brakuje tej koordynacji? Myślę, że tak. To znaczy fajnie by było gdybyśmy mogli się dowiadywać od innych instytucji jak oni stoją z harmonogramem, żebyśmy mogli wiedzieć, że to jest ten termin i że my możemy zorganizować wydarzenie, bo ta grupa docelowa jest inna. Myślę sobie, że takiego harmonogramu brakuje   </div></blockquote> <div title="Page 40"> W badaniu wspomina się tez o kinie, którego w Pruszkowie nie ma. I tu muszę powiedzieć, ze na podstawie własnych obserwacji też wiedzę, że temat jest często poruszany. <blockquote>To co się pojawia przy prawie każdej okazji, to brak kina w tym mieście. Taki był zawsze zarzut do prezydenta, że to kino obiecywał. Bo tu było kiedyś kino przy ul. Prusa. Ktoś je zlikwidował, powstał prywatny budynek i, i...od tego czasu kino jest takim elementem, że ludzie mówią, że w mieście powinno być. Bo Piastów ma, bo ktoś tam inny ma  </blockquote> To co jeszcze rzuciło mi się w oczy to kwestia reklam w przestrzeni publicznej. Temat poruszany był już wiele razy i chyba wielu z nas nadal przeszkadza. <blockquote>  <div title="Page 49"> <div> <div> Jest problem w uporządkowaniu tego miasta – że to miasto jest cholernie nieuporządkowane, zarówno jeśli chodzi o architekturę, jak i o taką przestrzeń miejską: meble miejskie, ławki, miejsca gdzie można usiąść. Przez cholerny zalew nielegalnie uporządkowanych reklam i takich rzeczy, które psują wizualnie i psują klimat. [...] To też jest pewnym nadużyciem. Jak się idzie przez ulicę Prusa i Kraszewskiego, jak Pan spojrzy na te budynki... ja nie wiem jakie miasto czy samorząd ma narzędzia by to kontrolować, ja nie znam się na tym, by coś z tym zrobić, ale jest bałagan, totalny bałagan   </div> </div> </div></blockquote> <div title="Page 49"> Z omawianego dokumentu wynika, że mamy wiele zastrzeżeń do funkcjonowania miasta. Z pewnością nie jesteśmy jedynym miastem w kraju, z którego mieszkańcy nie są zadowoleni. Jestem jednak przekonany, że wiele ze wskazówek podanych w diagnozie można łatwo i szybko wprowadzić w życie. Rozumiem, że pewne sprawy wymagają czasu, pieniędzy, ale wiele problemów takich jak brak kina, czy zła koordynacja wydarzeń kulturalnych, przewija się tutaj już naście lat. Teraz pozostaje nam tylko czekać na wdrażanie nowej strategii promocji miasta i czekać na efekty. I może jeszcze powinno się przeprowadzić podobne badanie za kilka lat, aby ocenić skuteczność władz. </div> </div> </div>