Dziś, bez względu na to, co akurat robimy, chcemy mieć stały dostęp do Internetu. Nie ważne gdzie jesteśmy. Czy pracujemy, czy wypoczywamy, czy się bawimy – Internet jest tego częstym składnikiem. Chcemy dzielić się z innymi swoimi aktywnościami, np. za pośrednictwem mediów społecznościowych, śledzić newsy i komunikować się ze znajomymi. Nawet jeśli aktualnie z Internetu nie korzystamy, to sama świadomość możliwości połączenia jest uspokajająca.

Nic dziwnego, że mobilne urządzenia łączące się z Internetem, a także sam mobilny Internet, stały się dziś tak popularne. Bezprzewodowe łącze Wi-Fi to jeden z symboli naszych czasów.

Ale też jedno z jego zagrożeń. Tak bardzo przyzwyczajamy się do „bycia w zasięgu”, że często nie zwracamy uwagi, kto nam ten zasięg oferuje. A to doskonała okazja dla oszustów.

Otwarte, publiczne sieci Wi-Fi, z którymi możemy się połączyć, nie znając hasła dostępu, możemy spotkać w wielu miejscach. Oferują je różnego rodzaju restauracja i knajpki, stacje benzynowe, biblioteki, uczelnie. W niektórych tych miejscach Wi-Fi naprawdę się przydaje, w innych – jest tylko zachętą dla klientów. Musimy wszakże pamiętać, że każdy administrator sieci może ustawić jej dowolną nazwę. To, że łączymy się z otwartą siecią Wi-Fi o nazwie np. „biblioteka”, wcale nie znaczy, że dana instytucja jest jej administratorem.

Po co w ogóle ktoś miałby podszywać się pod bibliotekę – lub jakąkolwiek inną instytucję – i oferować nam darmowe Wi-Fi? Po to, by w ten sposób zastawić na nas pułapkę. Jeśli połączymy się z taką siecią, jej właściciel będzie mógł podejrzeć wysyłane przez nas dane. A zatem, jeśli zalogujemy się na naszej skrzynce pocztowej – będzie znał nasz login i hasło. Podobnie z każdym innym logowaniem – w sklepie, banku, na portalu społecznościowym. Jeśli połączymy się tylko z jedną stroną, nie dostanie haseł do pozostałych… pod warunkiem, że wszędzie mamy ustawione odmienne hasła. A powinniśmy, bo to także ważny element bezpieczeństwa.

Tak czy inaczej, naprawdę nie warto ryzykować łączenia się z nieznaną, niepewną siecią. Lepszym rozwiązaniem są pakiety transferu oferowane przez operatorów sieci komórkowych. Nawet jeśli takie rozwiązanie nie jest darmowe, to w konsekwencji pozwoli nam ustrzec się przed zagrożeniem utraty dużo większych pieniędzy. Po co ryzykować?

Jeśli jednak łączysz się z darmowym Wi-Fi, upewnij się, że możesz potwierdzić jej przynależność np. do restauracji, w której się znajdujesz. Coraz więcej punktów oferujących dostęp do sieci Wi-Fi rezygnuje też z ich otwartej formy, ustalając hasło dostępu, które zdobyć można np. od obsługi lokalu. To lepsze, bardziej bezpieczne rozwiązanie.

Dlaczego lepiej nie korzystać z otwartego Wi-Fi?https://www.pruszkowmowi.pl/wp-content/uploads/2019/03/główne_jak-zabezpieczyc-wi-fi-1024x566.jpghttps://www.pruszkowmowi.pl/wp-content/uploads/2019/03/główne_jak-zabezpieczyc-wi-fi-150x150.jpgadminStyl życiatechnologie
Dziś, bez względu na to, co akurat robimy, chcemy mieć stały dostęp do Internetu. Nie ważne gdzie jesteśmy. Czy pracujemy, czy wypoczywamy, czy się bawimy – Internet jest tego częstym składnikiem. Chcemy dzielić się z innymi swoimi aktywnościami, np. za pośrednictwem mediów społecznościowych, śledzić newsy i komunikować się ze...
<p class="p3" style="text-align: justify;"><span class="s1"><b>Dziś, bez względu na to, co akurat robimy, chcemy mieć stały dostęp do Internetu. Nie ważne gdzie jesteśmy. Czy pracujemy, czy wypoczywamy, czy się bawimy – Internet jest tego częstym składnikiem. Chcemy dzielić się z innymi swoimi aktywnościami, np. za pośrednictwem mediów społecznościowych, śledzić newsy i komunikować się ze znajomymi. Nawet jeśli aktualnie z Internetu nie korzystamy, to sama świadomość możliwości połączenia jest uspokajająca. </b></span></p><p class="p3" style="text-align: justify;"><span class="s1">Nic dziwnego, że mobilne urządzenia łączące się z Internetem, a także sam mobilny Internet, stały się dziś tak popularne. Bezprzewodowe łącze Wi-Fi to jeden z symboli naszych czasów.</span></p><p class="p3" style="text-align: justify;"><span class="s1">Ale też jedno z jego zagrożeń. Tak bardzo przyzwyczajamy się do „bycia w zasięgu”, że często nie zwracamy uwagi, kto nam ten zasięg oferuje. A to doskonała okazja dla oszustów.</span></p><p class="p3" style="text-align: justify;"><span class="s1">Otwarte, publiczne sieci Wi-Fi, z którymi możemy się połączyć, nie znając hasła dostępu, możemy spotkać w wielu miejscach. Oferują je różnego rodzaju restauracja i knajpki, stacje benzynowe, biblioteki, uczelnie. W niektórych tych miejscach Wi-Fi naprawdę się przydaje, w innych – jest tylko zachętą dla klientów. Musimy wszakże pamiętać, że każdy administrator sieci może ustawić jej dowolną nazwę. To, że łączymy się z otwartą siecią Wi-Fi o nazwie np. „biblioteka”, wcale nie znaczy, że dana instytucja jest jej administratorem.</span></p><p class="p3" style="text-align: justify;"><span class="s1">Po co w ogóle ktoś miałby podszywać się pod bibliotekę – lub jakąkolwiek inną instytucję – i oferować nam darmowe Wi-Fi? Po to, by w ten sposób zastawić na nas pułapkę. Jeśli połączymy się z taką siecią, jej właściciel będzie mógł podejrzeć wysyłane przez nas dane. A zatem, jeśli zalogujemy się na naszej skrzynce pocztowej – będzie znał nasz login i hasło. Podobnie z każdym innym logowaniem – w sklepie, banku, na portalu społecznościowym. Jeśli połączymy się tylko z jedną stroną, nie dostanie haseł do pozostałych… pod warunkiem, że wszędzie mamy ustawione odmienne hasła. A powinniśmy, bo to także ważny element bezpieczeństwa.</span></p><a href="https://www.pruszkowmowi.pl/wp-content/uploads/2019/03/główne_jak-zabezpieczyc-wi-fi.jpg"><img class="aligncenter size-large wp-image-8802" src="https://www.pruszkowmowi.pl/wp-content/uploads/2019/03/główne_jak-zabezpieczyc-wi-fi-1024x566.jpg" alt="" width="1024" height="566" /></a><p class="p3" style="text-align: justify;"><span class="s1">Tak czy inaczej, naprawdę nie warto ryzykować łączenia się z nieznaną, niepewną siecią. Lepszym rozwiązaniem są pakiety transferu oferowane przez operatorów sieci komórkowych. Nawet jeśli takie rozwiązanie nie jest darmowe, to w konsekwencji pozwoli nam ustrzec się przed zagrożeniem utraty dużo większych pieniędzy. Po co ryzykować?</span></p><p class="p3" style="text-align: justify;"><span class="s1">Jeśli jednak łączysz się z darmowym <a href="https://www.inea.pl/wi-fi-premium"><span class="s2"><b>Wi-Fi</b></span></a>, upewnij się, że możesz potwierdzić jej przynależność np. do restauracji, w której się znajdujesz. Coraz więcej punktów oferujących dostęp do sieci Wi-Fi rezygnuje też z ich otwartej formy, ustalając hasło dostępu, które zdobyć można np. od obsługi lokalu. To lepsze, bardziej bezpieczne rozwiązanie. </span></p>