Kiedy pisałem swój pierwszy artykuł dla PM (albo jeden z pierwszych), naświetlałem problem braku oferty kulturalnej kierowanej do mieszkańców Pruszkowa. Wraz z  upływem czasu dowiedziałem się, że owa oferta jest dość rozbudowana, zawodzi natomiast komunikacja i promocja na linii miasto-obywatel. Do rzeczy jednak, będąc sceptyczny zyskuję wiarę w to, że może być jeszcze u nas ciekawie, a świadczy o tym choćby Koncert o Północy w najbliższą niedzielę 24 lipca i całe pozytywne “zamieszanie” wokół niego.

Zacznijmy jednak od innej strony. W jednej z pruszkowskich kawiarni spotykam Emilię Frydrych z Forum Pruszków. Emilka ma sporo na głowie, musi zorganizować różne “strefy”, które będą towarzyszyły Koncertowi o północy, dużo pracy fizycznej i papierkowej. Czasu jest mało, wolontariusze w rozjazdach, a budżet ograniczony. Sterta papierów na stoliku, do lokalu przychodzą i wychodzą kolejne osoby, każdy pomaga w wydarzeniu jak może i na ile może. Dopiero przy takich spotkaniach widzę, że eventy w mieście nie biorą się z niczego. Tak samo jest ze Śniadaniami w parku, nad którymi wolontariusze pracują na kilka miesięcy przed ich startem. Altruizm kosztuje czas.

Pytam Emilkę czego potrzeba, mówi, że ludzi do pomocy i promocji. Z pierwszym może być ciężej, wiadomo, obecnie nie każdy chce poświęcać wolny czas, aby dać coś innym – piętno naszych czasów. W przypadku drugiego zapotrzebowania, musimy (tj. my-dziennikarze społeczni oraz działacze lokalni) uzupełniać w tej roli miasto, które czasami nie radzi sobie wcale z nagłośnieniem wydarzeń. Bywa, trudno, nie można przecież mieć pretensji, a lepiej zewrzeć szeregi i zadziałać samemu, zamiast siedzieć i mówić “jak bardzo jest ciężko”.

W najbliższą niedzielę będzie się działo moi drodzu. Po pierwsze Światowe Dni Młodzieży, które sprawiły, że Pruszków jest troszkę inny. Nie jestem osobą religijną, ani wierzącą, ale nie o to tutaj chodzi, ważna jest integracja i poznawanie innych kultur, szczególnie takich, których niektórzy mieszkańcy z naszego miasta najprawdopodobniej nigdy już nie spotkają ponownie. Już teraz widzę na ulicach nietypowych gości z odległej Gwatemali, którzy spacerują, obserwują i chłoną Pruszków.

Nie zdawałem sobie sprawy, że nasze miasto może być w jakimkolwiek stopniu turystyczne. Ciągle ciężko mi to sobie wyobrazić, ale wszystko zależy od nas samych – jednoosobowych ambasadorów Pruszkowa. A zatem, na tych gości z odległych krain oraz “stałych” mieszkańców Pruszkowa czekają ciekawe atrakcje, w których organizacje zaangażowało się Forum Pruszków pod dowództwem Emiliki.

Wszystko odbędzie się po hasłem “Stacja Kultura. Pruszków 2016”, a nieformalnie można nazwać wydarzenie wieczorem polsko-gwatemalskim z koncertem o północy pod patronatem prezydenta Starzyńskiego. Pierwsze oczywiście łatwiej zapamiętać. Całość będzie podzielona na cztery strefy:

  1. Strefę kultury –  znajdą się na niej wystawy, prezentacje i odbędą happeningi
  2. Strefę informacji o Pruszkowie – jak sama nazwa wskazuje, w tym miejscu będzie można dowiedzieć się czegoś o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości naszego miasta. Warto dodać, że informacje będą dostępne w języku polskim, angielskim i hiszpańskim.
  3. Strefa relaksu – chyba nie muszę do niej zachęcać: będą leżaki, poduchy, restauratorzy z kawiarni a nawet frutosfera
  4. Strefa rozrywki – czyli to co wszyscy lubimy najbardziej, będzie można skorzystać z fotobudki, zrobić unikatowe badże (łączące klimaty Polski i Gwatemali), koszulki i monety okolicznościowe, a do tego… piżamaparty i bitwa na poduszki!

Jestem przekonany, że każdy, nawet zatwardziały zwolennik rozrywki tylko i wyłącznie w stolicy, znajdzie podczas wydarzenia coś dla siebie. A właśnie, Pruszkowskie Stowarzyszenie na Rzecz Zwierząt przygotowało grę terenową “CoinHunters” – coś dla prawdziwych łowców skarbów. Z tego co mówiła mi Emilia Frydrych ma być także plenerowa czytelnia, która promowała będzie zjawisko zanikające w dzisiejszych czasach – czytelnictwo. Do tego jeszcze wystawa zdjęć “Pruszków wczoraj i dziś”(ogarnia nasz redakcyjny kolega Piotrek Tomaszewski wraz ze swoją Angeliką) koło fortuny, animacje z ramienia “ŚwiatłoCienioLubni” i wiele, wiele innych rzeczy dla każdego.

Patrząc obiektywnie, wiem, że takie rzeczy nie dzieją się codziennie, ba, nawet ty czytelniku zdajesz sobie sprawę, że wszystko przypada na czas celebracji 100-lecia nadania praw miejskich dla Pruszkowa i Światowych Dni Młodzieży. Możliwe, ze już nigdy czegoś takiego nie doświadczymy, warto zatem się zainteresować i swoją obecnością docenić zarówno miasto, artystów, którzy zagrają, jak i organizacje pozarządowe odpowiedzialne za całą oprawę. Będąc optymistą, pokładam nadzieję w ludziach, którzy tworzą miasto oddolnie, samodzielnie i z pełną pasją. Jednak Ci ludzie także potrzebują wsparcia, a ich wydarzenia promocji. Może właśnie dlatego powstał ten artykuł?

PS. Przyjdźcie w niedzielę na godzinę 19 do Parku Kościuszki, na pewno się nie zawiedziecie.

Nocna fala rozrywki Edgar Czop AktualnościEdgar CzopStyl życia,,,,,,,
Kiedy pisałem swój pierwszy artykuł dla PM (albo jeden z pierwszych), naświetlałem problem braku oferty kulturalnej kierowanej do mieszkańców Pruszkowa. Wraz z  upływem czasu dowiedziałem się, że owa oferta jest dość rozbudowana, zawodzi natomiast komunikacja i promocja na linii miasto-obywatel. Do rzeczy jednak, będąc sceptyczny zyskuję wiarę w to,...
Kiedy pisałem swój <a href="https://www.pruszkowmowi.pl/2014/02/w-pruszkowie-nie-potanczysz/">pierwszy artykuł dla PM</a> (albo jeden z pierwszych), naświetlałem problem braku oferty kulturalnej kierowanej do mieszkańców Pruszkowa. Wraz z  upływem czasu dowiedziałem się, że owa oferta jest dość rozbudowana, zawodzi natomiast komunikacja i promocja na linii miasto-obywatel. Do rzeczy jednak, będąc sceptyczny zyskuję wiarę w to, że może być jeszcze u nas ciekawie, a świadczy o tym choćby Koncert o Północy w najbliższą niedzielę 24 lipca i całe pozytywne "zamieszanie" wokół niego. Zacznijmy jednak od innej strony. W jednej z pruszkowskich kawiarni spotykam Emilię Frydrych z Forum Pruszków. Emilka ma sporo na głowie, musi zorganizować różne "strefy", które będą towarzyszyły Koncertowi o północy, dużo pracy fizycznej i papierkowej. Czasu jest mało, wolontariusze w rozjazdach, a budżet ograniczony. Sterta papierów na stoliku, do lokalu przychodzą i wychodzą kolejne osoby, każdy pomaga w wydarzeniu jak może i na ile może. Dopiero przy takich spotkaniach widzę, że eventy w mieście nie biorą się z niczego. Tak samo jest ze <a href="https://www.pruszkowmowi.pl/2016/05/po-raz-drugi-odbeda-sie-sniadania-w-parku-pierwsze-juz-7-maja/">Śniadaniami w parku</a>, nad którymi wolontariusze pracują na kilka miesięcy przed ich startem. Altruizm kosztuje czas. Pytam Emilkę czego potrzeba, mówi, że ludzi do pomocy i promocji. Z pierwszym może być ciężej, wiadomo, obecnie nie każdy chce poświęcać wolny czas, aby dać coś innym - piętno naszych czasów. W przypadku drugiego zapotrzebowania, musimy (tj. my-dziennikarze społeczni oraz działacze lokalni) uzupełniać w tej roli miasto, które czasami nie radzi sobie wcale z nagłośnieniem wydarzeń. Bywa, trudno, nie można przecież mieć pretensji, a lepiej zewrzeć szeregi i zadziałać samemu, zamiast siedzieć i mówić "jak bardzo jest ciężko". W najbliższą niedzielę będzie się działo moi drodzu. Po pierwsze Światowe Dni Młodzieży, które sprawiły, że Pruszków jest troszkę inny. Nie jestem osobą religijną, ani wierzącą, ale nie o to tutaj chodzi, ważna jest integracja i poznawanie innych kultur, szczególnie takich, których niektórzy mieszkańcy z naszego miasta najprawdopodobniej nigdy już nie spotkają ponownie. Już teraz widzę na ulicach nietypowych gości z odległej Gwatemali, którzy spacerują, obserwują i chłoną Pruszków. <img class="aligncenter" src="http://www.pruszkow.pl/__data/assets/image/0003/26094/koncert-lipcowy-2016-plakat.jpg" alt="" width="279" height="398" /> Nie zdawałem sobie sprawy, że nasze miasto może być w jakimkolwiek stopniu turystyczne. Ciągle ciężko mi to sobie wyobrazić, ale wszystko zależy od nas samych - jednoosobowych ambasadorów Pruszkowa. A zatem, na tych gości z odległych krain oraz "stałych" mieszkańców Pruszkowa czekają ciekawe atrakcje, w których organizacje zaangażowało się Forum Pruszków pod dowództwem Emiliki. Wszystko odbędzie się po hasłem "Stacja Kultura. Pruszków 2016", a nieformalnie można nazwać wydarzenie wieczorem polsko-gwatemalskim z koncertem o północy pod patronatem prezydenta Starzyńskiego. Pierwsze oczywiście łatwiej zapamiętać. Całość będzie podzielona na cztery strefy: <ol> <li><strong>Strefę kultury</strong> -  znajdą się na niej wystawy, prezentacje i odbędą happeningi</li> <li><strong>Strefę informacji o Pruszkowie</strong> - jak sama nazwa wskazuje, w tym miejscu będzie można dowiedzieć się czegoś o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości naszego miasta. Warto dodać, że informacje będą dostępne w języku polskim, angielskim i hiszpańskim.</li> <li><strong>Strefa relaksu</strong> - chyba nie muszę do niej zachęcać: będą leżaki, poduchy, restauratorzy z kawiarni a nawet frutosfera</li> <li><strong>Strefa rozrywki</strong> - czyli to co wszyscy lubimy najbardziej, będzie można skorzystać z fotobudki, zrobić unikatowe badże (łączące klimaty Polski i Gwatemali), koszulki i monety okolicznościowe, a do tego... piżamaparty i bitwa na poduszki!</li> </ol> <img class="aligncenter" src="http://www.pruszkow.pl/__data/assets/image/0005/21758/koncert_3578.jpg" alt="" width="556" height="417" /> Jestem przekonany, że każdy, nawet zatwardziały zwolennik rozrywki tylko i wyłącznie w stolicy, znajdzie podczas wydarzenia coś dla siebie. A właśnie, Pruszkowskie Stowarzyszenie na Rzecz Zwierząt przygotowało grę terenową "CoinHunters" - coś dla prawdziwych łowców skarbów. Z tego co mówiła mi Emilia Frydrych ma być także plenerowa czytelnia, która promowała będzie zjawisko zanikające w dzisiejszych czasach - czytelnictwo. Do tego jeszcze wystawa zdjęć "Pruszków wczoraj i dziś"(ogarnia nasz redakcyjny kolega Piotrek Tomaszewski wraz ze swoją Angeliką) koło fortuny, animacje z ramienia "ŚwiatłoCienioLubni" i wiele, wiele innych rzeczy dla każdego. <img class="aligncenter" src="http://www.pruszkow.pl/__data/assets/image/0007/25927/varieties/w767.jpg" alt="" width="607" height="337" /> Patrząc obiektywnie, wiem, że takie rzeczy nie dzieją się codziennie, ba, nawet ty czytelniku zdajesz sobie sprawę, że wszystko przypada na czas celebracji 100-lecia nadania praw miejskich dla Pruszkowa i Światowych Dni Młodzieży. Możliwe, ze już nigdy czegoś takiego nie doświadczymy, warto zatem się zainteresować i swoją obecnością docenić zarówno miasto, artystów, którzy zagrają, jak i organizacje pozarządowe odpowiedzialne za całą oprawę. Będąc optymistą, pokładam nadzieję w ludziach, którzy tworzą miasto oddolnie, samodzielnie i z pełną pasją. Jednak Ci ludzie także potrzebują wsparcia, a ich wydarzenia promocji. Może właśnie dlatego powstał ten artykuł? PS. Przyjdźcie w niedzielę na godzinę 19 do Parku Kościuszki, na pewno się nie zawiedziecie.