Temat zwierząt w mieście z roku na rok staje się coraz bardziej istotny i nie chodzi tu tylko o bezdomne zwierzęta. Problem ze zwierzętami jest bardziej skomplikowany, są przecież uciekające z domów czworonogi,  problem edukacji właścicieli zwierząt  oraz kwestia  adopcji.  W naszej polskiej mentalności często panuje pogląd, że kot, czy pies to rzecz, coś o czym ma się prawo  w 100 % decydować.  Prowadzi to do różnych strasznych zachowań, takich jak wyrzucenie szczeniaka do śmietnika, ale też mniej drastycznych, jak pozostawianie psa cały dzień w domu albo kupowanie zwierzaków na prezent.


W naszym mieście działa Pruszkowskie Stowarzyszenie na Rzecz Zwierząt  – nowa inicjatywa, która bardzo obiecująco się rozwija.   Co prawda stowarzyszenie ma sporo członków, ale myślę, że dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie programów wolontariatu do pruszkowskich jednostek oświatowych, warto zarażać innych i pokazywać, że można robić dla innych  zupełnie za darmo. 

PŁ: Czym jest Pruszkowskie Stowarzyszenie na Rzecz Zwierząt?

Krzysztof Maziarz: Pruszkowskie Stowarzyszenie na Rzecz Zwierząt powstało w połowie 2013 roku. Nasi członkowie to mieszkańcy Pruszkowa, których jednoczy pasja i miłość do zwierząt. Wielu do czasu powstania Stowarzyszenia działało na własną rękę, jednak nie wszystkie problemy, z jakimi się spotykaliśmy można było rozwiązać indywidualnie, dlatego podjęliśmy decyzję o powołaniu Stowarzyszenia.

 PŁ: Co było główną motywacją do powstania Stowarzyszenia? 

KM:Pruszków miał nie do końca dobrze zorganizowaną opiekę nad zwierzętami bezdomnymi. Jak w każdym mieście można natknąć się na porzucone czy zagubione zwierzęta i tak naprawdę nie było wiadomo, co z nimi zrobić, do kogo zwrócić się o pomoc. Teraz, jako Stowarzyszenie współpracujemy z Urzędem Miasta i Strażą Miejską i wspólnie rozwiązujemy problemy. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt każda gmina w Polsce ma obowiązek zapewnić opiekę zwierzętom bezdomnym. Wspólnie z Urzędem staramy się przygotowywać i wdrażać jak najlepsze rozwiązania by tę opiekę należycie sprawować.

W4

PŁ: Jaki jest wasz profil działalności?

KM: Mówiąc kolokwialnie zajmujemy się głównie zgarnianiem z ulic błąkających się psów. Trafiają do nas w różnych okolicznościach, odławiamy je sami po sygnałach od mieszkańców, lub są do nas przyprowadzane. Często są to zguby, które dzięki naszemu profilowi na Facebooku wracają do właścicieli. W przypadku, gdy po psa nikt się nie zgłasza zapewniamy mu opiekę. Taki psiak w pierwszej kolejności trafia na przegląd do weterynarza, jest odrobaczany i szczepiony przeciwko wściekliźnie, później umieszczamy go w jednym z hoteli dla psów, z którymi współpracujemy. Po okresie kwarantanny zaczynamy szukać dla niego kochającego domu na zawsze. Nie tylko psy trafiają pod nasze skrzydła. Mamy sporo kotów, które przy wyłapaniu okazały się zwierzętami ewidentnie domowymi. Współpracujemy z Pruszkowskim Domem Tymczasowym, który zajmuje się wolnożyjącymi kotami na terenie Pruszkowa. Ich działalność to przede wszystkim ograniczenie rozmnażania kotów poprzez sterylizację. Nasze działania poparło Miasto wystosowując apel do mieszkańców Pruszkowa o zapewnienie opieki nad wolnożyjącymi kotami. Trafiają do nas inne zwierzęta, jak szczurki, króliki czy fretki. Im także zapewniamy pełną opiekę. Choć to wydaje się nieprawdopodobne takie zwierzaczki  można znaleźć na ulicy, najczęściej są podrzucane na posesje.

W ramach działalności prowadzimy też różne akcje, propagujemy sterylizację psów i kotów aby nie dopuszczać do przypadkowego rozmnażania, wspólnie z Miastem przeprowadziliśmy dwie akcje darmowego znakowania elektronicznego dla zwierzaków z Pruszkowa, uczestniczymy w imprezach plenerowych organizowanych w mieście.

Po śmierci opiekuna koty zostały same, staramy się im znaleźć domy
Po śmierci opiekuna koty zostały same, staramy się im znaleźć domy

PŁ: Jakie problemy najczęściej spotykasz w swojej działalności  ?  

KM: Pieniądze. To podstawowy problem. Nasze finanse to składki członkowskie i darowizny. Utrzymanie kilkunastu psów nie jest tanie, trzeba zapewnić opiekę weterynaryjną, karmę i miejsce w hotelu a to kosztuje.  W ramach akcji Firma Przyjazna Zwierzętom aktualnie szukamy sponsorów wśród pruszkowskich przedsiębiorców, którzy wspomogliby naszą działalność. Jesteśmy wdzięczni za każdy grosik na naszym koncie. Gdyby ktoś z szanownych czytelników chciał nas wspomóc darowizny można wpłacać na konto:

BGŻ SA ul. Kasprzaka 10/16, 01-211 Warszawa

11 2030 0045 1110 0000 0278 1770

dla płatności zagranicznych

IBAN: PL11 2030 0045 1110 0000 0278 1770, oraz kod SWIFT(BIC) banku BGŻ S.A.: GOPZPLPW

Brakuje nam także domów tymczasowych dla psów. Dla dobra zwierzaków w miarę możliwości ograniczamy oddawanie ich do schronisk. Domy tymczasowe mają tę przewagę, że zwierzak traktowany jest indywidualnie a nie jak jeden z całej masy. Jest to szczególnie ważne w przypadku zwierząt skrzywdzonych. Bezpośredni kontakt z człowiekiem pozwala im o wiele szybciej osiągnąć równowagę. Takim domom zapewniamy wszelką pomoc, opłacamy karmę, opiekę weterynaryjną i służymy pomocą behawiorysty.

Zapraszamy mieszkańców Pruszkowa do wstąpienia w szeregi Stowarzyszenia. W naszym mieście jest wielu miłośników zwierząt a w grupie zawsze można zdziałać więcej. Znajdziecie nas na Facebook www.facebook.com/PSnRZ. Są tam informacje o naszej działalności, aktualne akcje a w sekcji albumy „Szukają domu” zdjęcia naszych podopiecznych, którzy szukają domów stałych.

fantastyczny pies Haban, stracił opiekuna w przykrych okolicznościach, gotowy do adopcji
fantastyczny pies Haban, stracił opiekuna w przykrych okolicznościach, gotowy do adopcji

PŁ:  Ilu członków ma stowarzyszenie? Jak się poznaliście ?

KM:Stowarzyszenie liczy obecnie 29 członków. Wielu z nas jest wolontariuszami w okolicznych schroniskach i stamtąd się znamy, część dołączyła poprzez Facebooka
PŁ: . Jak zazwyczaj przebiegają adopcje ?
KM: Wbrew pozorom adopcja psa nie jest prosta. Za każdym razem przeprowadzamy wizyty przed adopcyjne aby ocenić w jakich warunkach będzie mieszkał pies. Jest to szczególnie ważne, gdy zwierzak zamieszka na posesji z ogrodem. Wtedy sprawdzamy zabezpieczenia czy pies nie będzie mógł wydostać się na zewnątrz. Poza tym nie każdy pies pasuje do każdego człowieka. Nie damy starszej osobie rozbrykanego szczeniaczka, z którym może sobie nie poradzić, nie wydamy psa z problemami ze stawami osobie, która mieszka na siódmym pietrze bez windy. Każdy przypadek rozpatrywany jest indywidualnie. Uświadamiamy nowym opiekunom z jakimi obowiązkami przyjdzie im się zmierzyć. Psu należy zabezpieczyć odpowiednią dawkę ruchu i nie ma tu znaczenia czy mówimy o wilczurze czy o jamniku, pies wymaga opieki weterynaryjnej, czasami bardzo kosztownej. Psu należny zapewnić dobrą karmę aby uniknąć w przyszłości problemów ze zdrowiem. Utrzymanie psa do najtańszych nie należny i potencjalny opiekun musi mieć tego świadomość. Wizyty przed adopcyjne dotyczą także kotów. Tutaj wymagania są jasno określone – nie wydajemy kotów na wychodzące z domu a nowy opiekun musi mieć zabezpieczone okna i balkon siatką uniemożliwiająca wypadnięcie czy wyskoczenie.
Pies Szorściak - najstarszy z naszych podopiecznych, złapany w Pruszkowie, gotowy do adopcji
Pies Szorściak – najstarszy z podopiecznych, złapany w Pruszkowie, gotowy do adopcji
PŁ: . Jak zachowują się  adoptowane psy? Czy nowi właściciele są zadowoleni? Czy można psa zwrócić w razie czego ? 
KM:Mamy stały kontakt z osobami, które adoptowały od nas zwierzaka. Zawsze służymy radą i pomocą, jeśli dzieje się coś złego. Właśnie dzięki wizytom przed adopcyjnym i swoistym dopasowaniu psa do człowieka i człowieka do psa, nowi opiekunowie są zadowoleni ze swoich nowych pupili. Jeśli dzieje się coś złego lub nagła zmiana sytuacji nie pozwala komuś na dalszą opiekę na psem zawsze może go zwrócić do nas bez żadnych konsekwencji. Oczywiście nie dotyczy to sytuacji, gdy komuś pies się znudził.
PŁ:  Jak chcecie rozwijać swoją działalność macie może jakieś plany na najbliższe lata ? 
KM:Chcemy doprowadzić do tego, aby Pruszków był stawiany za wzór innym gminom w opiece nad zwierzętami bezpańskimi i może zabrzmi to dziwnie, ale mamy nadzieję, że kiedyś, w przyszłości, nasze stowarzyszenie będzie po prostu zbędne.
Wywiad: Pruszkowskie Stowarzyszenie na Rzecz Zwierząt Piotr Łuczyński AktualnościPiotr ŁuczyńskiPruszkówStyl życiaTrzeci sektor,,,,,
Temat zwierząt w mieście z roku na rok staje się coraz bardziej istotny i nie chodzi tu tylko o bezdomne zwierzęta. Problem ze zwierzętami jest bardziej skomplikowany, są przecież uciekające z domów czworonogi,  problem edukacji właścicieli zwierząt  oraz kwestia  adopcji.  W naszej polskiej mentalności często panuje pogląd, że kot,...
<p style="text-align: justify;"><strong>Temat zwierząt w mieście z roku na rok staje się coraz bardziej istotny i nie chodzi tu tylko o bezdomne zwierzęta. Problem ze zwierzętami jest bardziej skomplikowany, są przecież uciekające z domów czworonogi,  problem edukacji właścicieli zwierząt  oraz kwestia  adopcji.  W naszej polskiej mentalności często panuje pogląd, że kot, czy pies to rzecz, coś o czym ma się prawo  w 100 % decydować.  Prowadzi to do różnych strasznych zachowań, takich jak wyrzucenie szczeniaka do śmietnika, ale też mniej drastycznych, jak pozostawianie psa cały dzień w domu albo kupowanie zwierzaków na prezent.</strong></p> <p style="text-align: justify;"><strong> W naszym mieście działa Pruszkowskie Stowarzyszenie na Rzecz Zwierząt  - nowa inicjatywa, która bardzo obiecująco się rozwija.   Co prawda stowarzyszenie ma sporo członków, ale myślę, że dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie programów wolontariatu do pruszkowskich jednostek oświatowych, warto zarażać innych i pokazywać, że można robić dla innych  zupełnie za darmo. </strong></p> <p style="text-align: justify;"><strong>PŁ: Czym jest Pruszkowskie Stowarzyszenie na Rzecz Zwierząt?</strong></p> <p style="text-align: justify;">Krzysztof Maziarz: Pruszkowskie Stowarzyszenie na Rzecz Zwierząt powstało w połowie 2013 roku. Nasi członkowie to mieszkańcy Pruszkowa, których jednoczy pasja i miłość do zwierząt. Wielu do czasu powstania Stowarzyszenia działało na własną rękę, jednak nie wszystkie problemy, z jakimi się spotykaliśmy można było rozwiązać indywidualnie, dlatego podjęliśmy decyzję o powołaniu Stowarzyszenia.</p> <p style="text-align: justify;"><strong> PŁ: Co było główną motywacją do powstania Stowarzyszenia? </strong></p> <p style="text-align: justify;">KM:Pruszków miał nie do końca dobrze zorganizowaną opiekę nad zwierzętami bezdomnymi. Jak w każdym mieście można natknąć się na porzucone czy zagubione zwierzęta i tak naprawdę nie było wiadomo, co z nimi zrobić, do kogo zwrócić się o pomoc. Teraz, jako Stowarzyszenie współpracujemy z Urzędem Miasta i Strażą Miejską i wspólnie rozwiązujemy problemy. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt każda gmina w Polsce ma obowiązek zapewnić opiekę zwierzętom bezdomnym. Wspólnie z Urzędem staramy się przygotowywać i wdrażać jak najlepsze rozwiązania by tę opiekę należycie sprawować.</p> <p style="text-align: center;"><a href="http://pruszkowmowi.pl/wp-content/uploads/2014/03/W4.jpg"><img class="aligncenter wp-image-1032" alt="W4" src="http://pruszkowmowi.pl/wp-content/uploads/2014/03/W4.jpg" width="672" height="448" /></a></p> <p style="text-align: justify;"><strong>PŁ: Jaki jest wasz profil działalności?</strong></p> <p style="text-align: justify;">KM: Mówiąc kolokwialnie zajmujemy się głównie zgarnianiem z ulic błąkających się psów. Trafiają do nas w różnych okolicznościach, odławiamy je sami po sygnałach od mieszkańców, lub są do nas przyprowadzane. Często są to zguby, które dzięki naszemu profilowi na Facebooku wracają do właścicieli. W przypadku, gdy po psa nikt się nie zgłasza zapewniamy mu opiekę. Taki psiak w pierwszej kolejności trafia na przegląd do weterynarza, jest odrobaczany i szczepiony przeciwko wściekliźnie, później umieszczamy go w jednym z hoteli dla psów, z którymi współpracujemy. Po okresie kwarantanny zaczynamy szukać dla niego kochającego domu na zawsze. Nie tylko psy trafiają pod nasze skrzydła. Mamy sporo kotów, które przy wyłapaniu okazały się zwierzętami ewidentnie domowymi. Współpracujemy z Pruszkowskim Domem Tymczasowym, który zajmuje się wolnożyjącymi kotami na terenie Pruszkowa. Ich działalność to przede wszystkim ograniczenie rozmnażania kotów poprzez sterylizację. Nasze działania poparło Miasto wystosowując apel do mieszkańców Pruszkowa o zapewnienie opieki nad wolnożyjącymi kotami. Trafiają do nas inne zwierzęta, jak szczurki, króliki czy fretki. Im także zapewniamy pełną opiekę. Choć to wydaje się nieprawdopodobne takie zwierzaczki  można znaleźć na ulicy, najczęściej są podrzucane na posesje.</p> <p style="text-align: justify;">W ramach działalności prowadzimy też różne akcje, propagujemy sterylizację psów i kotów aby nie dopuszczać do przypadkowego rozmnażania, wspólnie z Miastem przeprowadziliśmy dwie akcje darmowego znakowania elektronicznego dla zwierzaków z Pruszkowa, uczestniczymy w imprezach plenerowych organizowanych w mieście.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>PŁ: Jakie problemy najczęściej spotykasz w swojej działalności  ?  </strong></p> <p style="text-align: justify;">KM: Pieniądze. To podstawowy problem. Nasze finanse to składki członkowskie i darowizny. Utrzymanie kilkunastu psów nie jest tanie, trzeba zapewnić opiekę weterynaryjną, karmę i miejsce w hotelu a to kosztuje.  W ramach akcji Firma Przyjazna Zwierzętom aktualnie szukamy sponsorów wśród pruszkowskich przedsiębiorców, którzy wspomogliby naszą działalność. Jesteśmy wdzięczni za każdy grosik na naszym koncie. Gdyby ktoś z szanownych czytelników chciał nas wspomóc darowizny można wpłacać na konto:</p> <p style="text-align: justify;"><strong>BGŻ SA ul. Kasprzaka 10/16, 01-211 Warszawa</strong></p> <p style="text-align: justify;"><strong>11 2030 0045 1110 0000 0278 1770</strong></p> <p style="text-align: justify;"><strong>dla płatności zagranicznych</strong></p> <p style="text-align: justify;"><strong>IBAN: PL11 2030 0045 1110 0000 0278 1770, oraz kod SWIFT(BIC) banku BGŻ S.A.: GOPZPLPW</strong></p> <p style="text-align: justify;">Brakuje nam także domów tymczasowych dla psów. Dla dobra zwierzaków w miarę możliwości ograniczamy oddawanie ich do schronisk. Domy tymczasowe mają tę przewagę, że zwierzak traktowany jest indywidualnie a nie jak jeden z całej masy. Jest to szczególnie ważne w przypadku zwierząt skrzywdzonych. Bezpośredni kontakt z człowiekiem pozwala im o wiele szybciej osiągnąć równowagę. Takim domom zapewniamy wszelką pomoc, opłacamy karmę, opiekę weterynaryjną i służymy pomocą behawiorysty.</p> <p style="text-align: justify;">Zapraszamy mieszkańców Pruszkowa do wstąpienia w szeregi Stowarzyszenia. W naszym mieście jest wielu miłośników zwierząt a w grupie zawsze można zdziałać więcej. Znajdziecie nas na Facebook <a href="http://www.facebook.com/PSnRZ">www.facebook.com/PSnRZ</a>. Są tam informacje o naszej działalności, aktualne akcje a w sekcji albumy „Szukają domu” zdjęcia naszych podopiecznych, którzy szukają domów stałych.</p> <p style="text-align: justify;"><strong>PŁ:  Ilu członków ma stowarzyszenie? Jak się poznaliście ?</strong></p> <div style="text-align: justify;"></div> <div style="text-align: justify;">KM:Stowarzyszenie liczy obecnie 29 członków. Wielu z nas jest wolontariuszami w okolicznych schroniskach i stamtąd się znamy, część dołączyła poprzez Facebooka</div> <div style="text-align: justify;"> <div></div> <div><strong>PŁ: . Jak zazwyczaj przebiegają adopcje ?</strong></div> <div></div> </div> <div style="text-align: justify;">KM: Wbrew pozorom adopcja psa nie jest prosta. Za każdym razem przeprowadzamy wizyty przed adopcyjne aby ocenić w jakich warunkach będzie mieszkał pies. Jest to szczególnie ważne, gdy zwierzak zamieszka na posesji z ogrodem. Wtedy sprawdzamy zabezpieczenia czy pies nie będzie mógł wydostać się na zewnątrz. Poza tym nie każdy pies pasuje do każdego człowieka. Nie damy starszej osobie rozbrykanego szczeniaczka, z którym może sobie nie poradzić, nie wydamy psa z problemami ze stawami osobie, która mieszka na siódmym pietrze bez windy. Każdy przypadek rozpatrywany jest indywidualnie. Uświadamiamy nowym opiekunom z jakimi obowiązkami przyjdzie im się zmierzyć. Psu należy zabezpieczyć odpowiednią dawkę ruchu i nie ma tu znaczenia czy mówimy o wilczurze czy o jamniku, pies wymaga opieki weterynaryjnej, czasami bardzo kosztownej. Psu należny zapewnić dobrą karmę aby uniknąć w przyszłości problemów ze zdrowiem. Utrzymanie psa do najtańszych nie należny i potencjalny opiekun musi mieć tego świadomość. Wizyty przed adopcyjne dotyczą także kotów. Tutaj wymagania są jasno określone - nie wydajemy kotów na wychodzące z domu a nowy opiekun musi mieć zabezpieczone okna i balkon siatką uniemożliwiająca wypadnięcie czy wyskoczenie.</div> <div style="text-align: justify;"></div> <div style="text-align: justify;"> </div> <div style="text-align: justify;"></div> <div style="text-align: justify;"><strong>PŁ: . Jak zachowują się  adoptowane psy? Czy nowi właściciele są zadowoleni? Czy można psa zwrócić w razie czego ? </strong></div> <div style="text-align: justify;"></div> <div style="text-align: justify;">KM:Mamy stały kontakt z osobami, które adoptowały od nas zwierzaka. Zawsze służymy radą i pomocą, jeśli dzieje się coś złego. Właśnie dzięki wizytom przed adopcyjnym i swoistym dopasowaniu psa do człowieka i człowieka do psa, nowi opiekunowie są zadowoleni ze swoich nowych pupili. Jeśli dzieje się coś złego lub nagła zmiana sytuacji nie pozwala komuś na dalszą opiekę na psem zawsze może go zwrócić do nas bez żadnych konsekwencji. Oczywiście nie dotyczy to sytuacji, gdy komuś pies się znudził.</div> <div style="text-align: justify;"> <div></div> <div><strong>PŁ:  Jak chcecie rozwijać swoją działalność macie może jakieś plany na najbliższe lata ? </strong></div> <div></div> </div> <div style="text-align: justify;">KM:Chcemy doprowadzić do tego, aby Pruszków był stawiany za wzór innym gminom w opiece nad zwierzętami bezpańskimi i może zabrzmi to dziwnie, ale mamy nadzieję, że kiedyś, w przyszłości, nasze stowarzyszenie będzie po prostu zbędne.</div>