W internecie pojawiło się ostatnio  kilka informacji o mężczyźnie, który po zmroku atakuje kobiety.  Na początku niepokojące wpisy pojawiły się na profilu „Kolejowy Pruszków”. Kiedy je przeczytałem  pomyślałem, że nie warto siać paniki, że może to pojedynczy przypadek. Czasami zdarza się, że podpity facet jest napastliwy – oczywiście nie usprawiedliwiając go.  Swoje zdanie zmieniłem chwile później, gdy pojawiły się nowe komentarze.

Tym razem niekolejowo. Miłe Panie, miejcie sie na baczności. Plotka, czy też nie, licho nie śpi, a informacja krąży po mieście.

„Zostałam wczoraj napadnięta przez jakiegoś zboczeńca na osiedlu Bolesława Prusa (nic mi się nie stało, byłam z koleżanką). To już podobno kolejna sytuacja, dziewczyny uważajcie na siebie, gościu wyskakuje znikąd! Facet nie dość, że próbował raz, to jeszcze pojawił się pod samym moim domem, w przypływie dzikiej furii (trochę bardziej odważna – bo pod domem) jak zaczęłam go gonić – to uciekał,
ale dziewczyny dopóki go nie złapią nie wracajcie, o ile to możliwe same do domu…
Podobno kilka razy atakował też kobiety na klatkach na osiedlach w Pruszkowie… Niech Pan Bóg nas chroni i pomoże policji go
znaleźć, tak aby nikogo nie skrzywdził”

Z komentarzy pod wpisem dowiadujemy się, że podobnych akcji było więcej i nie jest to pojedynczy przypadek.

Nie plotka. Sama miałam 'przyjemność' spotkać prawdopodobnie tego samego 'pana' właśnie na osiedlu Prusa. Tylko wtedy jeszcze nie wiedziałam, że działa seryjnie.

Kolejny komentarz wydał mi się bardzo drastyczny.  Mówi o młodym mężczyźnie, który  zaatakował kobietę i zaczął ją dusić.

W nocy z soboty 22 na niedzielę 23 lutego o godz. 1.50 na klatce przy ul. Anielki również mnie napadł młody mężczyzna. Wszedł za mną. Sam otworzył drzwi KODEM DO DOMOFONU(!!!!!). Złapał od tyłu i zaczął dusić. Kazał być cicho, nie szarpać się, bo inaczej mnie udusi. Na szczęście, gdy zaczęłam krzyczeć, przestraszył się i uciekł. Sprawę oczywiście zgłosiłam na policję.

 

Jak to w internecie bywa, trudno o jedną wersję, ciężko też określić jak duże jest zagrożenie. Nie wiadomo też czy sprawca jest jeden, czy jest to jakiś zbieg okoliczności. W facebookowych komentarzach znajdziemy też  skrócony (przybliżony) rysopis podejrzanego:

Jest niski, co najwyzej 170cm , szczupły, w kurtce puchowej z kapturem, na sportowo raczej ubrany

 

moja przyjaciółkę w nocy z piątku na sobotę to się przydarzyło widziała go z odległości nie większej niż 10m facet wyglądał jak menel okragła twarz i baczki. Miało to miejsce za szkoła podstawowa nr1

 

Nie chcę nawoływać do „polowań na czarownicę”, ale  wydaje mi się, że skoro kilka takich przypadków miało miejsce, to warto o tym poinformować i lepiej zatroszczyć się o swoje bezpieczeństwo. No właśnie, a  co w tej kwestii radzi policja? W artykule „porady dla kobiet” czytamy:

•Przewiduj i postępuj zgodnie z zasadami bezpieczeństwa i zdrowego rozsądku.

•Przed wyjściem, szczególnie o późnej porze, zaplanuj sobie trasę, którą będziesz wracała.

•O zamiarze wyjścia z domu, przewidywanej trasie oraz terminie powrotu możesz powiadomić sąsiada. Będzie on pierwsza osobą , która rozpocznie poszukiwania gdy nie powrócisz do domu w określonym czasie.

• Nie akceptuj jazdy windą z nieznajomymi.

•Nigdy nie chodź na skróty, trzymaj się miejsc uczęszczanych i dobrze oświetlonych. Po zmierzchu noś ze sobą latarkę.

•Podróżując środkami komunikacji miejskiej siadaj zawsze w grupie kilku osób lub blisko kierowcy. Nie podróżuj pociągiem w pustym przedziale.

•Wychodząc z domu nie zabieraj ze sobą dużych kwot pieniędzy i kosztowności, to prowokuje.

•Nie zgadzaj się na podwiezienie przez nieznaną Ci osobę. Nie korzystaj z tzw.”okazji”.

•Jeśli idziesz na przyjęcie do znajomych lub kończysz pracę w późnych godzinach wieczornych już wcześniej zaplanuj powrót do domu

•Zaopatrz się w podręczny rozkład jazdy środków komunikacji miejskiej. Nie narażaj się na niebezpieczeństwo stojąc na pustym przystanku.

•Zapewnij sobie powrót do domu w towarzystwie osoby zaprzyjaźnionej lub weź taksówkę.

•Poproś kierowcę aby poczekał, aż wejdziesz bezpiecznie do domu.

 

A co policja radzi w przypadku gdy ktoś nas napadnie ?

 

•Nie wpadaj w panikę, postaraj się myśleć trzeźwo.

•W przypadku ataku analizuj, czy jesteś w stanie odeprzeć atak. Postaraj zapamiętać jak najwięcej cech charakterystycznych napastnika.

•Jeśli zostałaś bezpośrednio zaatakowana, zwlekaj na czasie aby znaleźć drogę ucieczki.

•Gdy nie masz drogi odwrotu, alarmuj otoczenie. Krzycz wzywając pomocy.

•Jeśli zostaniesz zaatakowana masz prawo się bronić .Użyj czegokolwiek aby ten atak odeprzeć : parasolki, obcasa buta, lakieru w sprayu , kluczy itp. Gdy walczysz o swoje zdrowie lub życie Twoje prawo do samoobrony jest bardzo szerokie.

•W przypadku , gdy atak napastnika się udał, natychmiast udaj się do najbliższego Komisariatu Policji. Pamiętaj im dłużej będziesz zwlekać , tym trudniej będzie złapać sprawcę Policji. Pomyśl , że może on napadać na inne kobiety. Jeśli nie będziesz mogła przyjść zadzwoń. Funkcjonariusze Policji przyjadą do Ciebie.

Przykazań jest sporo, mnie osobiście zastanawia „W przypadku , gdy atak napastnika się udał, natychmiast udaj się do najbliższego Komisariatu Policji.”   Mam rozumieć, że gdy  atak się nie uda to nie trzeba tego zgłaszać albo można poczekać z dwa tygodnie? Mam nadzieję, że policji uda się ustalić rysopis podejrzanego, co z kolei doprowadzi do jego uchwycenia. A jeśli nie, to sprawi, że  niezidentyfikowany napastnik zaprzestanie swojej  działalności.

Niezidentyfikowany mężczyzna napada kobietyhttps://www.pruszkowmowi.pl/wp-content/uploads/2014/03/Zrzut-ekranu-2014-03-06-o-19.31.37.pnghttps://www.pruszkowmowi.pl/wp-content/uploads/2014/03/Zrzut-ekranu-2014-03-06-o-19.31.37-300x300.png Piotr Łuczyński AktualnościPiotr ŁuczyńskiPruszków,,,
W internecie pojawiło się ostatnio  kilka informacji o mężczyźnie, który po zmroku atakuje kobiety.  Na początku niepokojące wpisy pojawiły się na profilu 'Kolejowy Pruszków'. Kiedy je przeczytałem  pomyślałem, że nie warto siać paniki, że może to pojedynczy przypadek. Czasami zdarza się, że podpity facet jest napastliwy - oczywiście nie...
<p style="text-align: justify;">W internecie pojawiło się ostatnio  kilka informacji o mężczyźnie, który po zmroku atakuje kobiety.  Na początku niepokojące wpisy pojawiły się na profilu "Kolejowy Pruszków". Kiedy je przeczytałem  pomyślałem, że nie warto siać paniki, że może to pojedynczy przypadek. Czasami zdarza się, że podpity facet jest napastliwy - oczywiście nie usprawiedliwiając go.  Swoje zdanie zmieniłem chwile później, gdy pojawiły się nowe komentarze.</p> <blockquote>Tym razem niekolejowo. Miłe Panie, miejcie sie na baczności. Plotka, czy też nie, licho nie śpi, a informacja krąży po mieście. "Zostałam wczoraj napadnięta przez jakiegoś zboczeńca na osiedlu Bolesława Prusa (nic mi się nie stało, byłam z koleżanką). To już podobno kolejna sytuacja, dziewczyny uważajcie na siebie, gościu wyskakuje znikąd! Facet nie dość, że próbował raz, to jeszcze pojawił się pod samym moim domem, w przypływie dzikiej furii (trochę bardziej odważna - bo pod domem) jak zaczęłam go gonić - to uciekał, ale dziewczyny dopóki go nie złapią nie wracajcie, o ile to możliwe same do domu... Podobno kilka razy atakował też kobiety na klatkach na osiedlach w Pruszkowie... Niech Pan Bóg nas chroni i pomoże policji go znaleźć, tak aby nikogo nie skrzywdził"</blockquote> <p style="text-align: justify;">Z komentarzy pod wpisem dowiadujemy się, że podobnych akcji było więcej i nie jest to pojedynczy przypadek.</p> <blockquote>Nie plotka. Sama miałam 'przyjemność' spotkać prawdopodobnie tego samego 'pana' właśnie na osiedlu Prusa. Tylko wtedy jeszcze nie wiedziałam, że działa seryjnie.</blockquote> <p style="text-align: justify;">Kolejny komentarz wydał mi się bardzo drastyczny.  Mówi o młodym mężczyźnie, który  zaatakował kobietę i zaczął ją dusić.</p> <blockquote>W nocy z soboty 22 na niedzielę 23 lutego o godz. 1.50 na klatce przy ul. Anielki również mnie napadł młody mężczyzna. Wszedł za mną. Sam otworzył drzwi KODEM DO DOMOFONU(!!!!!). Złapał od tyłu i zaczął dusić. Kazał być cicho, nie szarpać się, bo inaczej mnie udusi. Na szczęście, gdy zaczęłam krzyczeć, przestraszył się i uciekł. Sprawę oczywiście zgłosiłam na policję.  </blockquote> <p style="text-align: justify;">Jak to w internecie bywa, trudno o jedną wersję, ciężko też określić jak duże jest zagrożenie. Nie wiadomo też czy sprawca jest jeden, czy jest to jakiś zbieg okoliczności. W facebookowych komentarzach znajdziemy też  skrócony (przybliżony) rysopis podejrzanego:</p> <blockquote>Jest niski, co najwyzej 170cm , szczupły, w kurtce puchowej z kapturem, na sportowo raczej ubrany   moja przyjaciółkę w nocy z piątku na sobotę to się przydarzyło widziała go z odległości nie większej niż 10m facet wyglądał jak menel okragła twarz i baczki. Miało to miejsce za szkoła podstawowa nr1  </blockquote> <p style="text-align: justify;">Nie chcę nawoływać do "polowań na czarownicę", ale  wydaje mi się, że skoro kilka takich przypadków miało miejsce, to warto o tym poinformować i lepiej zatroszczyć się o swoje bezpieczeństwo. No właśnie, a  co w tej kwestii radzi policja? W artykule "porady dla kobiet" czytamy:</p> <blockquote>•Przewiduj i postępuj zgodnie z zasadami bezpieczeństwa i zdrowego rozsądku. •Przed wyjściem, szczególnie o późnej porze, zaplanuj sobie trasę, którą będziesz wracała. •O zamiarze wyjścia z domu, przewidywanej trasie oraz terminie powrotu możesz powiadomić sąsiada. Będzie on pierwsza osobą , która rozpocznie poszukiwania gdy nie powrócisz do domu w określonym czasie. • Nie akceptuj jazdy windą z nieznajomymi. •Nigdy nie chodź na skróty, trzymaj się miejsc uczęszczanych i dobrze oświetlonych. Po zmierzchu noś ze sobą latarkę. •Podróżując środkami komunikacji miejskiej siadaj zawsze w grupie kilku osób lub blisko kierowcy. Nie podróżuj pociągiem w pustym przedziale. •Wychodząc z domu nie zabieraj ze sobą dużych kwot pieniędzy i kosztowności, to prowokuje. •Nie zgadzaj się na podwiezienie przez nieznaną Ci osobę. Nie korzystaj z tzw."okazji". •Jeśli idziesz na przyjęcie do znajomych lub kończysz pracę w późnych godzinach wieczornych już wcześniej zaplanuj powrót do domu •Zaopatrz się w podręczny rozkład jazdy środków komunikacji miejskiej. Nie narażaj się na niebezpieczeństwo stojąc na pustym przystanku. •Zapewnij sobie powrót do domu w towarzystwie osoby zaprzyjaźnionej lub weź taksówkę. •Poproś kierowcę aby poczekał, aż wejdziesz bezpiecznie do domu.  </blockquote> A co policja radzi w przypadku gdy ktoś nas napadnie ? <blockquote>  •Nie wpadaj w panikę, postaraj się myśleć trzeźwo. •W przypadku ataku analizuj, czy jesteś w stanie odeprzeć atak. Postaraj zapamiętać jak najwięcej cech charakterystycznych napastnika. •Jeśli zostałaś bezpośrednio zaatakowana, zwlekaj na czasie aby znaleźć drogę ucieczki. •Gdy nie masz drogi odwrotu, alarmuj otoczenie. Krzycz wzywając pomocy. •Jeśli zostaniesz zaatakowana masz prawo się bronić .Użyj czegokolwiek aby ten atak odeprzeć : parasolki, obcasa buta, lakieru w sprayu , kluczy itp. Gdy walczysz o swoje zdrowie lub życie Twoje prawo do samoobrony jest bardzo szerokie. •W przypadku , gdy atak napastnika się udał, natychmiast udaj się do najbliższego Komisariatu Policji. Pamiętaj im dłużej będziesz zwlekać , tym trudniej będzie złapać sprawcę Policji. Pomyśl , że może on napadać na inne kobiety. Jeśli nie będziesz mogła przyjść zadzwoń. Funkcjonariusze Policji przyjadą do Ciebie.</blockquote> <p style="text-align: justify;">Przykazań jest sporo, mnie osobiście zastanawia <em>"W przypadku ,<strong> gdy atak napastnika się udał,</strong> natychmiast udaj się do najbliższego Komisariatu Policji.</em>"   Mam rozumieć, że gdy  atak się nie uda to nie trzeba tego zgłaszać albo można poczekać z dwa tygodnie? Mam nadzieję, że policji uda się ustalić rysopis podejrzanego, co z kolei doprowadzi do jego uchwycenia. A jeśli nie, to sprawi, że  niezidentyfikowany napastnik zaprzestanie swojej  działalności.</p>