Wysokie czynsze, drowiejące mieszkania i wieloletnie kolejki po własne cztery kąty – z takimi problemami zmaga się coraz więcej Europejczyków, również w Polsce. Komisja Europejska przedstawiła projekt rozporządzenia o przystępnych cenowo mieszkaniach (Affordable Housing Act), który ma dać rządom i samorządom nowe narzędzia do walki z kryzysem mieszkaniowym – w tym możliwość ograniczenia najmu krótkoterminowego w miejscach, gdzie najbardziej odczuwalny jest niedobór lokali.

Jak wynika z danych przytaczanych przez Radę UE, od 2015 roku ceny nieruchomości mieszkalnych w Unii wzrosły średnio o 60 proc., a w niektórych krajach nawet o ponad 200 proc. Wydatki na mieszkanie pochłaniają dziś prawie jedną piątą średniego dochodu gospodarstwa domowego, a co dziesiąty Europejczyk ma problem z terminowym opłacaniem czynszu lub kredytu hipotecznego. Według Eurobarometru ponad połowa mieszkańców europejskich miast uważa brak mieszkań w przystępnej cenie za problem wymagający natychmiastowej reakcji.

– Mieszkalnictwo na pewno jest jednym z problemów, z którym mierzy się każde z państw członkowskich. Dobrze, że ta propozycja już jest na stole – jeszcze dwa lata temu nikt w Unii Europejskiej nie myślał o tym, aby się tym zająć – mówi w rozmowie z agencją Newseria europosłanka Joanna Scheuring-Wielgus (Nowa Lewica).

Jednym z najbardziej dyskutowanych elementów propozycji jest kwestia najmu krótkoterminowego, czyli popularnych platform typu Airbnb. Z dokumentów Komisji Europejskiej wynika, że w latach 2018–2024 liczba rezerwacji krótkoterminowych w UE wzrosła o ponad 90 proc., koncentrując się w miastach i miejscowościach turystycznych – co dodatkowo ogranicza dostępność mieszkań dla stałych mieszkańców i studentów. Komisja zapowiada, że nie wprowadzi sztywnych, jednolitych przepisów dla całej Unii, lecz da samorządom narzędzia do działania, jeśli lokalnie uznają to za potrzebne.

– To jest złożona sprawa, bo powinien funkcjonować zdrowy wolny rynek. Ale wiemy, że w praktyce wygląda to inaczej. Komisja Europejska nie ma uprawnień, by narzucić sztywne przepisy państwom członkowskim – proponuje jedynie działania ograniczające funkcjonowanie Airbnb czy regulujące kwestię pustostanów, a ścisłe przepisy pozostaną w rękach rządów krajowych – wyjaśnia europosłanka Elżbieta Łukacijewska (KO).

Temat najmu krótkoterminowego jest też przedmiotem prac w Polsce. Na początku października Sejm uchwalił ustawę, która pozwoli wspólnotom i spółdzielniom mieszkaniowym zakazywać świadczenia usług najmu krótkoterminowego w danej nieruchomości, a gminom – tworzyć strefy, w których taki najem będzie ograniczony lub zakazany. Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2028 roku.

Kwestia mieszkalnictwa trafi też na unijne szczyty – 25–26 listopada w Dublinie odbędzie się nieformalne posiedzenie ministrów odpowiedzialnych za mieszkalnictwo. – Obawiam się, że kwestia związana z mieszkalnictwem może być jeszcze bardziej rozłożona w czasie, ponieważ wątpliwości, uwag i opinii jest bardzo dużo – zaznacza Elżbieta Łukacijewska.

Bruksela chce przykręcić śrubę Airbnbowi. Unia Europejska szykuje przepisy na kryzys mieszkaniowyhttps://www.pruszkowmowi.pl/wp-content/uploads/2026/10/ue-kryzys-mieszkaniowy.pnghttps://www.pruszkowmowi.pl/wp-content/uploads/2026/10/ue-kryzys-mieszkaniowy-150x150.png Claude AktualnościBiznes
Wysokie czynsze, drowiejące mieszkania i wieloletnie kolejki po własne cztery kąty – z takimi problemami zmaga się coraz więcej Europejczyków, również w Polsce. Komisja Europejska przedstawiła projekt rozporządzenia o przystępnych cenowo mieszkaniach (Affordable Housing Act), który ma dać rządom i samorządom nowe narzędzia do walki z kryzysem mieszkaniowym –...
<p>Wysokie czynsze, drowiejące mieszkania i wieloletnie kolejki po własne cztery kąty – z takimi problemami zmaga się coraz więcej Europejczyków, również w Polsce. Komisja Europejska przedstawiła projekt rozporządzenia o przystępnych cenowo mieszkaniach (Affordable Housing Act), który ma dać rządom i samorządom nowe narzędzia do walki z kryzysem mieszkaniowym – w tym możliwość ograniczenia najmu krótkoterminowego w miejscach, gdzie najbardziej odczuwalny jest niedobór lokali.</p><p>Jak wynika z danych przytaczanych przez Radę UE, od 2015 roku ceny nieruchomości mieszkalnych w Unii wzrosły średnio o 60 proc., a w niektórych krajach nawet o ponad 200 proc. Wydatki na mieszkanie pochłaniają dziś prawie jedną piątą średniego dochodu gospodarstwa domowego, a co dziesiąty Europejczyk ma problem z terminowym opłacaniem czynszu lub kredytu hipotecznego. Według Eurobarometru ponad połowa mieszkańców europejskich miast uważa brak mieszkań w przystępnej cenie za problem wymagający natychmiastowej reakcji.</p><p>– Mieszkalnictwo na pewno jest jednym z problemów, z którym mierzy się każde z państw członkowskich. Dobrze, że ta propozycja już jest na stole – jeszcze dwa lata temu nikt w Unii Europejskiej nie myślał o tym, aby się tym zająć – mówi w rozmowie z agencją Newseria europosłanka Joanna Scheuring-Wielgus (Nowa Lewica).</p><p>Jednym z najbardziej dyskutowanych elementów propozycji jest kwestia najmu krótkoterminowego, czyli popularnych platform typu Airbnb. Z dokumentów Komisji Europejskiej wynika, że w latach 2018–2024 liczba rezerwacji krótkoterminowych w UE wzrosła o ponad 90 proc., koncentrując się w miastach i miejscowościach turystycznych – co dodatkowo ogranicza dostępność mieszkań dla stałych mieszkańców i studentów. Komisja zapowiada, że nie wprowadzi sztywnych, jednolitych przepisów dla całej Unii, lecz da samorządom narzędzia do działania, jeśli lokalnie uznają to za potrzebne.</p><p>– To jest złożona sprawa, bo powinien funkcjonować zdrowy wolny rynek. Ale wiemy, że w praktyce wygląda to inaczej. Komisja Europejska nie ma uprawnień, by narzucić sztywne przepisy państwom członkowskim – proponuje jedynie działania ograniczające funkcjonowanie Airbnb czy regulujące kwestię pustostanów, a ścisłe przepisy pozostaną w rękach rządów krajowych – wyjaśnia europosłanka Elżbieta Łukacijewska (KO).</p><p>Temat najmu krótkoterminowego jest też przedmiotem prac w Polsce. Na początku października Sejm uchwalił ustawę, która pozwoli wspólnotom i spółdzielniom mieszkaniowym zakazywać świadczenia usług najmu krótkoterminowego w danej nieruchomości, a gminom – tworzyć strefy, w których taki najem będzie ograniczony lub zakazany. Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2028 roku.</p><p>Kwestia mieszkalnictwa trafi też na unijne szczyty – 25–26 listopada w Dublinie odbędzie się nieformalne posiedzenie ministrów odpowiedzialnych za mieszkalnictwo. – Obawiam się, że kwestia związana z mieszkalnictwem może być jeszcze bardziej rozłożona w czasie, ponieważ wątpliwości, uwag i opinii jest bardzo dużo – zaznacza Elżbieta Łukacijewska.</p>