Z czym przeważnie kojarzy się Warszawa? Najczęściej z syrenką, Pałacem Kultury i Nauki, Legią, żartami o słoikach albo wysokimi cenami. Niemniej jeszcze trochę i w tym gronie znajdą się nowe inwestycje deweloperskie, bo tempo z jakim w stolicy powstają kolejne osiedla jest zwyczajnie imponujące. Warszawscy deweloperzy są w natarciu, ale przecież każda dobra koniunktura musi mieć kiedyś swój koniec. Czy nadejdzie on w 2018 roku?

 

Koniunktura na rynku mieszkaniowym od kilku lat sprzyja deweloperom, bo Polacy coraz częściej uciekają z lokat, funduszy inwestycyjnych i giełd, a zarabiane przez siebie pieniądze wolną przeznaczać na zakup mieszkań. Inwestowanie w nieruchomości utożsamiane jest w naszym kraju z bezpieczeństwem, bo zapewnia względnie przewidywalne źródło dochodów. Dodatkową motywację stanowi niskie oprocentowanie kredytów hipotecznych, a także dobra sytuacja na rynku pracy. Nic dziwnego, że sprzedaż mieszkań rośnie już piąty rok z rzędu. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, deweloperzy w okresie styczeń-październik zakończyli budowę przeszło 68,9 tys. mieszkań – to blisko 12 proc. więcej niż przed rokiem! Ale wiele wskazuje na to, żeby po przyszłym roku trend ten w końcu ulegnie zwolnieniu.

Nowe inwestycje deweloperskie w Warszawie

GUS podaje, że od stycznia do października wydano 109,7 tys. deweloperskich pozwoleń na budowę – liczba ta najlepiej obrazuje plany deweloperów na przyszłość. Problem w tym, że popyt na lokale mieszkaniowe może zacząć spadać, bo w przyszłym roku wygaśnie rządowy program „Mieszkanie dla młodych”. To zła wiadomość dla deweloperów ze stolicy, bo według szacunków ok. 8 proc. transakcji na rynku pierwotnym w 2016 r. było zawieranych w MdM. Niemniej najczęściej chodziło o mieszkania zlokalizowane na obrzeżach miasta, więc zakończenie programu nie powinno mieć żadnego wpływu na popyt w centrum. Wygaszenie MdM-u sprawi jednak, że wzrosną ceny lokali wprowadzanych do sprzedaży, bo nowe inwestycje deweloperskie nie będą już dopasowywane do rządowych wymogów.

– Dużym problemem jest też to, że zwyczajnie zaczyna brakować atrakcyjnych gruntów pod nowe inwestycje deweloperskie – zauważa Maciej Balcerek z agencji architektonicznej Perfect Space. – Dostęp do gruntów mocno ogranicza również program „Mieszkanie Plus”, bo z jego powodu agencje rządowe i spółki Skarbu Państwa zostały zobowiązane do niesprzedawania niektórych działek. A to przekłada się na wyższe ceny.

Będzie drożej

Do nasycenia rynku mieszkaniowego droga co prawda daleka, ale cieniem na całym rynku kładzie się wzrost inflacji, który spowoduje podwyżki stóp procentowych. A to oznacza droższe kredyty. Same mieszkania też zapewne zdrożeją – swoje zrobią rosnące koszty pracy (mimo coraz większej liczby pracowników z Ukrainy, nadal brakuje rąk do pracy), a także zamrożenie części gruntów pod program „Mieszkanie Plus”. To wszystko może spowodować zmniejszenie skali zakupów inwestycyjnych. Eksperci uspokajają jednak i podkreślają, że potencjalne zmiany na rynku będą miały łagodniejszy charakter niż te, które można było obserwować po bańce w latach 2007-2008. Wszak bicie nowych rekordów nie może trwać wiecznie.

Czy nowe inwestycje deweloperskie zwolnią w 2018 roku?https://www.pruszkowmowi.pl/wp-content/uploads/2017/12/nowe-inwestycje-deweloperskie-w-warszawie-wykonczone-wnetrze-jadalni.jpghttps://www.pruszkowmowi.pl/wp-content/uploads/2017/12/nowe-inwestycje-deweloperskie-w-warszawie-wykonczone-wnetrze-jadalni-300x300.jpg admin MiastoStyl życia
Z czym przeważnie kojarzy się Warszawa? Najczęściej z syrenką, Pałacem Kultury i Nauki, Legią, żartami o słoikach albo wysokimi cenami. Niemniej jeszcze trochę i w tym gronie znajdą się nowe inwestycje deweloperskie, bo tempo z jakim w stolicy powstają kolejne osiedla jest zwyczajnie imponujące. Warszawscy deweloperzy są w natarciu,...
<strong>Z czym przeważnie kojarzy się Warszawa? Najczęściej z syrenką, Pałacem Kultury i Nauki, Legią, żartami o słoikach albo wysokimi cenami. Niemniej jeszcze trochę i w tym gronie znajdą się nowe inwestycje deweloperskie, bo tempo z jakim w stolicy powstają kolejne osiedla jest zwyczajnie imponujące. Warszawscy deweloperzy są w natarciu, ale przecież każda dobra koniunktura musi mieć kiedyś swój koniec. Czy nadejdzie on w 2018 roku?</strong>   <p style="text-align: justify;">Koniunktura na rynku mieszkaniowym od kilku lat sprzyja deweloperom, bo Polacy coraz częściej uciekają z lokat, funduszy inwestycyjnych i giełd, a zarabiane przez siebie pieniądze wolną przeznaczać na zakup mieszkań. <b>Inwestowanie w nieruchomości utożsamiane jest w naszym kraju z bezpieczeństwem, bo </b><b>zapewnia</b><b> względnie przewidywalne źródło dochodów</b>. Dodatkową motywację stanowi niskie oprocentowanie kredytów hipotecznych, a także dobra sytuacja na rynku pracy. Nic dziwnego, że sprzedaż mieszkań rośnie już piąty rok z rzędu. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, deweloperzy w okresie styczeń-październik zakończyli budowę przeszło 68,9 tys. mieszkań – to blisko 12 proc. więcej niż przed rokiem! Ale wiele wskazuje na to, żeby po przyszłym roku trend ten w końcu ulegnie zwolnieniu.</p> <h2>Nowe inwestycje deweloperskie w Warszawie</h2> <p style="text-align: justify;">GUS podaje, że od stycznia do października wydano 109,7 tys. deweloperskich pozwoleń na budowę – liczba ta najlepiej obrazuje plany deweloperów na przyszłość. Problem w tym, że <b>popyt na lokale mieszkaniowe może zacząć spadać, bo w przyszłym roku wygaśnie rządowy program „Mieszkanie dla młodych”</b>. To zła wiadomość dla deweloperów ze stolicy, bo według szacunków ok. 8 proc. transakcji na rynku pierwotnym w 2016 r. było zawieranych w MdM. Niemniej najczęściej chodziło o mieszkania zlokalizowane na obrzeżach miasta, więc zakończenie programu nie powinno mieć żadnego wpływu na popyt w centrum. <b>Wygaszenie MdM-u sprawi jednak, że wzrosną ceny lokali wprowadzanych do sprzedaży, bo nowe inwestycje deweloperskie nie będą już dopasowywane do </b><b>rządowych </b><b>wymogów</b>.</p> <p style="text-align: justify;">– Dużym problemem jest też to, że zwyczajnie zaczyna brakować atrakcyjnych gruntów pod nowe inwestycje deweloperskie – <a href="https://perfectspace.pl/">zauważa Maciej Balcerek z agencji architektonicznej Perfect Space</a>. – Dostęp do gruntów mocno ogranicza również program "Mieszkanie Plus", bo z jego powodu agencje rządowe i spółki Skarbu Państwa zostały zobowiązane do niesprzedawania niektórych działek. A to przekłada się na wyższe ceny.</p> <h2>Będzie drożej</h2> <p style="text-align: justify;">Do nasycenia rynku mieszkaniowego droga co prawda daleka, ale cieniem na całym rynku kładzie się wzrost inflacji, który spowoduje podwyżki stóp procentowych. A to oznacza droższe kredyty. Same <b>mieszkania też zapewne zdrożeją – swoje zrobią rosnące koszty pracy (mimo coraz większej liczby pracowników z Ukrainy, nadal brakuje rąk do pracy), a także zamrożenie części gruntów pod program "Mieszkanie Plus"</b>. To wszystko może spowodować zmniejszenie skali zakupów inwestycyjnych. Eksperci uspokajają jednak i podkreślają, że potencjalne zmiany na rynku będą miały łagodniejszy charakter niż te, które można było obserwować po bańce w latach 2007-2008. Wszak bicie nowych rekordów nie może trwać wiecznie.</p>